Do wszystkich, którzy mnie olewają
Jestem tu. Czekam.
Odliczam każdą minutę do chwili, gdy znów się odezwiesz.
Jestem tu. Milczę.
W ciszy, jak cień cierpliwie snuję się po domu.
Jestem tu. Sama.
Nie ma przy mnie nikogo, kto przejąłby się moją krzywdą.
Jestem tu. Żyję.
Z dnia na dzień z coraz mniejszym zapałem.
Jestem tu. Pisałam.
Wiele razy z nadzieją że jednak coś znaczę.
Jestem tu. Zmartwiona.
Czymś zawiniłam? Czy coś zrobiłam źle?
Jestem tu. Pamiętam.
O tobie i o wszystkich innych fałszywych osobach.
Jestem tu. Byłam.
I zawsze będę.
Komentarze (7)
Odzywam się, bo Cię olewam, poczułem się wezwany, więc czynię to tym bardziej i kropkę na końcu tytułu olewam, też.
"wsjegda budziet" szczerze względne, poza tym ujdzie w normach, w których utrzymie się klasyfikacją za: przejrzystość, interpunkcyję i inne, nie czyniące nagannym. Kropka w tytule to zło i jakby Szalejowi. (taki juzer kropkowany) zajumana, zluka, bedzie się awaturzył.
Dziękuję za zwrócenie uwagi na tę jakże okropną kropkę, która została czym prędzej wymazana
ujdzie
Skarga do kogo? Na własną bezczynność? Jestem tu. Leżę i czekam. Zabierz się za coś konkretnego wtedy się znajdzie ten na którego czekasz. Zawód czekaczki wiem że istnieje bo znam takowe ale wynika z biernej postawy w życiu. Dlatego nie cenię takich wierszy bo brzmią gorzej niż ogłoszenie matrymonialne.
Pomyśl że ten na którego czekam odszedł na zawsze, wtedy to nabiera trochę innego znaczenia
Anaisis "Na zawsze" nie znaczy bezpowrotnie. Brakuje wobec tego jakiegoś elementu, który by tę bezpowrotność uwydatnił.
Trochę liczę na to że to nie będzie bezpowrotnie. Cóż mogę powiedzieć, piszę jak myślę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania