Do. Z whatsappa.

-Siemasz, ja do Amsterdamu by się wybrał. Jedziesz ze mną za miesiąc? Wzięli by po 5 gram na własny użytek- "jakiegoś kozaka". Albo ja sam pojadę.

- a za bilety ile by wjebał?.

- nie wiem na sindbadzie trzeba by było zobaczyć. Kozaków by popalili, przyjechali by końcu.. tzn przyjebali koxu.heh.

- słuchaj tam na Lekkerganie mają jakąś salvie to i pewnie zioło mają, ((kurcze... ale ja nie wiem czy mogę ich tak polecać wszak na opakowaniu jednego z produktów było jasno napisane" not for human" że nie dla ludzi(hmmm.. czy ja nie jestem człowiekiem, że mi to dali?))

- Pytałem na czacie. Nie mają. Pojadę sam do Amsterdamu. Powrót Utokarem, tzn* autokarem na( wybacz za słownik)_______________________________________________________________________________

- siema. Miałbyś do kamyka na minutę jak się dostać.?

-siema. A ci tam?

- po pasie by zjedli...

- mam ale koleszka by chciał pasa co najmniej.

- A TAM na "płaskiej", nie znajdziesz? Tam..?

-zaraz spytam.

-ok.

- koleszka niedostępny a ten co by ogarną to zawsze jakiś procent weźmie.

- ten co ostatnio u cb był? Ten sam ziomek?

- nie nie,,,. Nie ten. Taki z mego osiedla. Parę bloków obok mieszka z rodzinką, taki młody kawaler jak ja i w porządku jak coś jest. Nie podpierala i lubi to co my tak bardzo lubimy.

... No z ty nie masz skąd ogarnáć??? Ja to zawsze na pasa chętny.

-no właśnie "czerstwo" teraz. A minutą nie ma co się dzielić, zawsze brakuje kilku albo nawet kilkunastu sekund.

-no to nie wiem co wymyślić. A poza tym czy nie masz dysku twardego niepotrzebnego do oddania? Bo do kompa mi potrzebny.

- nie mam. A poza to ja już.ogarnąłem jak coś. Na Pileckiego dawaj tam za tą starą fabrykę mydła.

- to ja Lecę, 16 "po"busa mam.

- gdzie ty? Ja na końcu fabryki, czy widzisz mnie? .

- zaraz bd. Nie widzę.

_____________________________________________--Cześć Jarek, miałbyś 5 PLN blikiem?

- nie mam, a masz dla mnie hajs? Bo ja mam porcję jak chcesz mógłbym ci część rzucić(hmmm...swoją drogą...po co pytam skoro on chcę pożyczyć ode mnie).

- Spałem, nie mam jeszcze,,, ale jak dostanę to ci od razu oddam. Możesz mi pożyczyć z gieta to bd stówa, tzn bd ci wisiał stówkę..

- ja to skąd,,. Jak znajdziesZ 7 dych dyh to 3 Litry bd miał. Bo mi brakuje. Pza tym dygresja jak byś wiedział kto gospodarkę domy z działką sprzedaje to daj znać bo mam typa który takie coś skupuje i może rzuciłby coś za polecenie.

- okej.

-___________

- a znalazłbyś Może dwa bilety normalne.? To dam ci dwa litry od kamyka.

- nie, dwa ulgowe mam.

-ja napisał jakie trzeba. Pół litra kamienia.

-ale to w jedną stronę byś miał.

-mało... To co Lipa.?

-a masz z dwa pasy? Się odda jak bd hajs.

- nie, pogonione wszystko na pniu, wieczorem może coś

Znajdę.

-trudno,,,. Może wyświetleń najebie... W dwie h mam ponad 200.

- wiesz co? Może bym znalazł gieta jakbyś przywiózł mi na Pileckiego bilet normalny.

-mogę kupić i przywieźć ale tylko jeden.

- pisz szybko bo nie wiem co robić.

- napisałem.

- za ile byś był.?

- od busa zależy.

- to pisz i mów! A nie pierdolisz "od busa zależy".

- jechać czy nie?

- dobra nie będziemy krótkiego zdania rozbijać na dziesięć. Dawaj ja za fabryką mydła bd.

- okej jade.

- staraj się w trymigach.

- 56 "po" bus z 15 minut jazdy 14:10 bd.

- kurwa!! Jak długo? Którym busem jedziesz? Przystanek dalej wysiądź.

Pojąłeś? Nie zapierdol się w akcji, przystanek dalej.

-okej, okej... za urzędem miejskim.

-tak za urzędem miejskim.

- już wsiadam 15 .inut i jestem

- no ok. Szlugi masz?

- mam race, dam ci parę.

- jak wysiądziesz to gareże są po prawej stronie i ja tam na łące obok jestem.

- okej znajdę.

-wysiądz i odbierz tel na przystanku.

Albo zadzwoń żebyś nie łaził dookoła.

Powiedz dla kierowcy niech szybciej jedzie.

- hehe.

-masz z czego zadzwońić?

Zadzwoń na mój nr jak wysiądziesz. Pilne. Daleko jesteś?

-już Pileckiego.

- dobra, gites. Dzwoń już! Sprawdzimy łáczność.

-( wstawiony filmik) Posłuchaj uważnie , oceń i skomentuj tak jakbyś oceniał przypadkowy utwór nieznajomej osoby np na you tubie, okej?

I czy Może twoja koleżanka pójść tam na górę i z któregoś punktu tam na klatce co pod skosem jakby ściana albo raczej strop był i wziąć moje tam obok leżące okulary? Albo poszukać ich tam na górze gdzieś, wiem że tam je zostawiłem obok tego gdzie sypaliśmy, czy wyraziłem się zrozumiale? Niech poszuka bo sentymentalna pamiątka chciałbym je mieć.

Chyba widzisz że mądrze piszę. Czy mi się tak to tylko wydaje? Znamy się od około roku, co byś o mnie powiedział gdyby ktoś cię o mnie spytał? Czy chcesz o czymś ze mną porozmawiać? O czym byś ze mną pogadał,..? Gdyby nie było społecznych konwenansów, gdyby nie było tematów tabu? Czy chciałbyś się z czegoś zwierzyć? Czy mnie rozumiesz?

Fałszywy alarm, okulary były w kieszeni. Nie bądź zły o to że zamieszczę tę rozmowę na portalu Literackim, bo to ma sens. Pozmieniam słowa kluczowe aby nikt niktuniio niktszy się nie szczaił o czym i s(z) kim rozmawiam.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • KarolKacperK 4 miesiące temu
    Jak tu sprawdzić czy ma się obserwujących?
  • ZielonoMi 4 miesiące temu
    Nie wiem, co brałeś, ale wyraźnie Ci nie służy.
  • KarolKacperK 4 miesiące temu
    Wręcz przeciwnie. A czemu tak myślisz?
  • ZielonoMi 4 miesiące temu
    KarolKacperK Dziwne to to powyżej.
  • KarolKacperK 4 miesiące temu
    ZielonoMi normalny zapis rozmowy na czacie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania