Do Żonki
Leżę tutaj sam...
W słuchawkach Chopin gra
Szare obdarte ściany szpitalnych korytarzy...
Za oknem jesień
Drzewa umalowane pięknymi barwami
Tak wyglada teraz mój świat...
Myśli w głowie męczą mnie
Ktoś w sali obok dusi się Nałóg go zabija!
Zabija też mnie...
Patrzę tępo na sufit...
Myślę czy odwiedzisz jutro mnie...
Komentarze (16)
Dla żony - git. Na portal literacki - za mało wiersza w tym wierszu.
Hmmm...
dziękuję za komentarz.
A to jakie wiersze nadają się na portal literacki?
Liryczne, przemyślane, dopracowane... Jaką poezję czytasz?
A jaką piszesz?
Można poczytać, jest pod ręką. A Ty coś czytasz poza tym, co piszesz?
Z całym szacunkiem droga betti
Ale nie szczególnie cenią tu twoją twórczość
Na tym portalu literackim
No coś Ty, moja twórczość jest bardzo dobra. Oceny mam za osobowość.
Jakich poetów czytasz?
A Ty masz jakąś osobowość czy z prądem płyniesz?
Tych których czytam już nie żyją.
Jeden z nich kiedyś napisał "Największa pycha jest u tych co myślą ze piszą dobrze. Mimo że nic nie osiągnęli i nikt po za rodziną i znajomymi nikt ich nie lubi czytać"
To dlatego tylko dla żony piszesz? Rodzina chwali Twoje wiersze?
Nie tylko
Napisałem jeden do żony drugi nie
Jest w wierszu jakiś potencjał, ale wykonanie pozostawia trochę do życzenia.
Pozostawia dużo do życzenia
Leżę tutaj sam.
W słuchawkach Chopin.
Na korytarzach szare, obdarte ściany.
Za oknem już jesień
i drzew malowanie.
Myśli mnie męczą szczególnie,
że w sali obok zabija kogoś nałóg
Zabija też mnie.
Na suficie nie ma odpowiedzi
jednak szukam.
Odwiedzisz mnie jutro?
Ja bym tak napisała.
Ooo super
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania