Dobytek
Upadamy a zaraz na nowo wstajemy ,
Budując pozycję latami jednym złym niedopatrzeniem rujnujemy ,
Siedlisko rodzinne mimo bliskości dobijają wzajemnie sobie topór,
Masz problem gdy się przeciw stawisz i całą siłą dasz opór,
Oddychamy tym samym tlenem a daje jednak każdemu inne wibracje ,
Trudno przyznać się do błędu lepiej zawsze upierać że ma się rację,
Dokładając latami do wspólnego życiowego pieca ,
Skraca się paląca od naszych narodzin świeca,
Ze starością poczucie winy i jakiś smutek niewyjaśniony dopada ,
Chciałoby się przeżyć jeszcze raz ale to nie to samo już organizm nie włada,
Odkładamy przyjemności na życia ostatnie momenty ,
Obiecujemy że czas będzie na zabawę rozmowę i drogie prezenty,
Nie raz całe życie trzeba czekać by sobie dawne dzieje wybaczyć,
Podążamy obok siebie ale samo to jeszcze zbyt wiele nie znaczy,
Płomień się pojawia gdy dobrze o nas ktoś z otoczenia drugiemu powie ,
Przykro że więcej zainteresowanych gdy się mówi w złego tego słowie,
Spojrzenie w przeszłość sprawia że dostajemy ataku i drgawek ,
Łzy napływają do oczu jeszcze przed założeniem słuchawek ,
Nie rozumiejąc czemu to tak wygląda próbujemy zabić czas rutyną,
Praca dom i tak w kółko i powoli podążamy do starości drabiną,
Czasem niespodziewanie pojawi się wypadek ,
Przykro być sprawcą przykro ofiarą ale i w złym położeniu staje się świadek,
W tych momentach człowiek na moment przystaje,
Łapie się za głowę i ponieść swym myślom się daje ,
Po co ta bieganina dokąd my właściwie zmierzać chcemy ,
Skoro taki przypadkowy wypadek uświadamia że dziś jesteśmy a jutro znikniemy,
Lecz przechodzi żałoba i znowu od nowa to koło zaczynamy ,
Tak długo aż albo z śmierci albo z przemęczenia padamy ,
I to ot taki sens dobytku od setek lat różnorodnych pokoleń i ras ,
Każdy chciał coś zawojować ich już tu nie ma tak jak za sto lat nie będzie nas.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania