Stanąć...
To nie narodziny to taniec śmierci,
a diabeł do taktu potrząsa monstrualną tykwą.
Spienione grona jak zaśniady groniaste czepiają się kamieni.
Płaczą słonym spazmem nad pustą kołyską.
A morze ryczy i pluje.
Niezrozumiałe i obojętne, bije bezpamiętnie i pożera ziemię,
ostatni kęs czekolady zabiera spod stóp urwiska.
Na horyzoncie już krzywej łodzi nie widać…
*https://www.youtube.com/watch?v=drJNAFwRQHs - muzyka nadająca klimat

Komentarze (21)
Kurczę, dość ciężkostrawne, ale robi wrażenie. Jeszcze się w gryzę w ten wiersz, ale pierwsze przeczytanie - jest moc. Potężna poezja
Dzięki za potęgę i spojrzenie. Pozdrawiam
Prawda, "ciężkostrawne", ale warte czytania :)
Serdecznie :)
Klimatyczny tekst, przypomina mi horrory i creepypasty, a także utwory o tematyce katastroficznej, podczas gdy piosenka to piękny klasyk z niezwykłych czasów. Chociaż nie idealnych, jednak za to nastrojowych, niezapomnianych oraz inspirujących. 5, pozdrawiam :-)
Witaj
Dziękuję za ciekawy komentarz. Pozdrawiam
Czy już kiedyś Ci mówiłem, że jesteś niekwestionowaną królową grania na wrażliwych strunach ludzkich odczuć? Tak? Więc powtórzę. Nie? Więc z przyjemnością to czynię :)
Ciiiicho nie wolno tak krzyczeć. Pozdrawiam
pasja po pierwsze, to ja nie wolno tylko szybko, a po drugie, to ja tak cichutko i nieśmiało... ;)
Piękny tekst o morskim żywiole, który skrada połacie lądu i życie. Fantastyczny klimat grozy!
Serdecznie pozdrawiam!
Dziękuję Bożenko za fantastyczny klimat. Pozdrawiam ciepło
Słowa jak obrazy, z miejsca widzi się szalejące morze, zajefajny tytuł ??
Dzięki za zajefajny. Początkowy był po łacinie. Pozdrawiam
Pasja, to dobrze, bo z języka łacińskiego zbyt mocna nie jestem, zatem musiałabym do wuja Googla się udać. Niestety, zapomina się z czasem, co się drzewiej "naumiało" ?
O! Tytuł jest powalający!
Treść również w niesamowitej aurze. Taka Blake'owo Turner'owa - ciężka, bogata, klimatyczna. Niesie ze sobą ogrom obrazów, poszum, a miejscami ryk morza i niepokój...
Tekst zdecydowanie zapadający!
Jedyne co bym wywaliła to słowo "rozbisurmaniony" ("Zjawia się rozbisurmaniony żywioł, napływ podchodzi").
https://zapodaj.net/0d8466239881a.jpg.html
Dziękuję za powalający i za sugestię. Świetny obraz poleciłaś - lubię takie kolory. Pozdrówka
Pasjo↔A niech to. Co za wizyjny tekst.
Aż przytłacza tym, co sobie można wyobrazić. To rzecz jasna, nie zarzut:) Przeciwnie.
Pozdrawiam:)↔5
P.S↔To jeno próba bez się:)→bo mam na tym tle odchyłkę:))
W ten szczelny kocioł, każdy przypływ wtłacza słony wlew.
Promieniem zniekształca otchłań w pryzmacie.
Nadciąga rozpalony żywioł, napływ podchodzi
Witaj
Dzięki za wizyjny i za przytłoczenie. Powtórzenie się pozostanie, bo jest w tym wypadku celowe. Daje ciągłość obrazu. Twoja sugestia już nie ma tej wyobraźni.
Pozdrawiam
Niesamowite! Masz bardzo poetyckie opisy; barwne porównania. Pozdrawiam 5
Dziękuję za niesamowitość w odbiorze. Miłego dnia
Morze raduje, pieści, żywi i potrafi niszczyć w zależności od wiatru, słońca i pory dnia.
Pozdrawiam
Morze to ogrom siły, ale nie potrafi sobie poradzić z zanieczyszczeniem.
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania