dojrzewanie miętowych dropsów

to była zawrotka spod dworca

za wciskającym się na trzeciego słowem

z przyczepnością nadlanych wspomnień

o świcie pojawiły się główki dzieci

na czczo nie do kochania

 

zaskakiwała ostatnia latarnia

niekończąca się ironia ulicy

spędził z siebie ten czas

zaledwie z jej lewej strony

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • madmike 03.05.2021

    Tak genialne, że nie rozumiem:)

  • Jacom JacaM 03.05.2021

    można i tak ;-) bo dlaczego nie

  • Szpilka 04.05.2021

    Orgia, a potem cudze dzieci do kochania? Korybanci tak mają ?

  • Grain 04.05.2021

    Nie chodzi o woltowyżerkę.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania