"Doktor House"

Kochana pani, przy mówieniu boli nie tylko okostna.

Nie ta jednostka chorobowa, to nie jest bazarowa szczęka,

do przestawienia w miejsce pod wezwaniem kapusty.*

 

Schodzi ze mnie życie niezauważalnie, jak lubelskie cebularze.

Ciepłe ślubne bałabuchy, a nie kapiszony z push-upa,

kołtuny ze strzyży nowalijki łonowej.

 

Podpalacze choinki, wezmą zlecenie także na zaduszki,

będą splugawiać sprawy przeoczane w paśmie wszystkich koszerności tęczy.

Co można było robić na wypadek,

gdyby po śmierci nie było polubownie.

 

________________

* sentencja TseCyli

Średnia ocena: 1.4  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Sokrates 3 miesiące temu
    ??? co to są ślubne bałabuchy ? I o co w tym tekście chodzi ? Jakieś myśli chyba celowo ukryte?
  • Grain 3 miesiące temu
    co ty tu robisz, może spróbuj z klockami, kup sobie iniwersalne puzzle dla 3 latka.
    zmień login na Niegramotes
  • Dusza_boli 3 miesiące temu
    Lekkostrawna dawka absurdu.
    To była przyjemność.
  • Grain 3 miesiące temu
    dzięki, koleżanka żony z pracy w DPS-ie wszystkoogarniająca, zasłużyła na ten przydomek Doktor House.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania