"Doktor House"
Kochana pani, przy mówieniu boli nie tylko okostna.
Nie ta jednostka chorobowa, to nie jest bazarowa szczęka,
do przestawienia w miejsce pod wezwaniem kapusty.*
Schodzi ze mnie życie niezauważalnie, jak lubelskie cebularze.
Ciepłe ślubne bałabuchy, a nie kapiszony z push-upa,
kołtuny ze strzyży nowalijki łonowej.
Podpalacze choinki, wezmą zlecenie także na zaduszki,
będą splugawiać sprawy przeoczane w paśmie wszystkich koszerności tęczy.
Co można było robić na wypadek,
gdyby po śmierci nie było polubownie.
________________
* sentencja TseCyli
Komentarze (4)
??? co to są ślubne bałabuchy ? I o co w tym tekście chodzi ? Jakieś myśli chyba celowo ukryte?
co ty tu robisz, może spróbuj z klockami, kup sobie iniwersalne puzzle dla 3 latka.
zmień login na Niegramotes
Lekkostrawna dawka absurdu.
To była przyjemność.
dzięki, koleżanka żony z pracy w DPS-ie wszystkoogarniająca, zasłużyła na ten przydomek Doktor House.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania