Dolina
Dolina
nowa redakcja
w poszumie wiatru
usłyszałem oddech drzew
w poruszonych konarach
poczułem krążące soki
oddycham coraz wolniej
otoczony cierpliwością lasu
dalą zakryty horyzont
rozciąga mgłę nad łąką
zanurzoną w zachodzie słońca
wygasający blask
przywołuje aksamitną nostalgię
granatowych chmur
w brązach górska dolina
otula ukryty w mroku potok
woda dyskretnym pluskiem
dotyka miękko kamieni
porośniętych zielonym mchem
wilgocią chłodnego światła
skalne zbocza
łapiąc ostatnie promienie
manifestują życie kwiatami
surowością i skupieniem skał
samotnie wyrastających
w gęstym zapachu żywicy
rozpada się światło
na liściach bez konturów
na wodzie bez okręgów
na kamieniu bez chłodu
na mojej dłoni
zanurzonej w strumieniu życia
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania