Dolina

Dolina

nowa redakcja

 

w poszumie wiatru

usłyszałem oddech drzew

w poruszonych konarach

poczułem krążące soki

oddycham coraz wolniej

otoczony cierpliwością lasu

 

dalą zakryty horyzont

rozciąga mgłę nad łąką

zanurzoną w zachodzie słońca

wygasający blask

przywołuje aksamitną nostalgię

granatowych chmur

 

w brązach górska dolina

otula ukryty w mroku potok

woda dyskretnym pluskiem

dotyka miękko kamieni

porośniętych zielonym mchem

wilgocią chłodnego światła

 

skalne zbocza

łapiąc ostatnie promienie

manifestują życie kwiatami

surowością i skupieniem skał

samotnie wyrastających

w gęstym zapachu żywicy

 

rozpada się światło

na liściach bez konturów

na wodzie bez okręgów

na kamieniu bez chłodu

na mojej dłoni

zanurzonej w strumieniu życia

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates godzinę temu
    świetnie działa na wyobraźnię jakbym tam był i dotykał, doznawał ...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania