Dom
Wylewasz kawę na moje ulubione spodnie
W złości popychasz mnie a ja upadam na podłogę
Ranisz mnie dogłębnie a potem przepraszasz
Wiesz że nigdy się na ciebie nie zezłoszczę
Wszystko wybaczę tylko żebyś była szczęśliwa
Możesz zabrać mi wszystko
Wystarczy że przeprosisz a będzie w porządku
Ale ty i tak wolisz iść do tego
Kto za podniesiony ton głosu cię skarci
I nie przyjmie przeprosin
Nawet jeśli wina będzie po jego stronie
Jak to jest?
Wybaczę ci wszystko
Bo chyba twoje serce jest moim domem
A ty mój dom oddajesz mu i dajesz go rujnować
Czy to wszystko z miłości?
Dlaczego uciekasz do jej gorszej strony?
Dlaczego nie pozwolisz mi zostać w domu na stałe?
Komentarze (3)
Tematyka wiersza przypadła mi do gustu, gdyż jest bardzo życiowa. Sama forma również. :) Hm, brakuje mi jedynie jakiegoś mocniejszego akcentu, aczkolwiek zostawiam 5. ;)
Dziękuję:)
Trudną tematykę sobie obrałaś, ale sprostałaś zadaniu. Niektóre fragmenty chwytają za serce, wyjątkowo przypadły mi do gustu. O, na przykład ten:
"Wybaczę ci wszystko
Bo chyba twoje serce jest moim domem
A ty mój dom oddajesz mu i dajesz go rujnować" - bardzo mocne, bardzo dobre. Zostawiam 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania