-

-

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (18)

  • Margerita 25.11.2017

    Mam nadzieję, że interpunkcja jest na swoim miejscu zrobiłam tak, jak mi zaciekawiony poradziłeś.

  • refluks 25.11.2017

    Jutro czekam na kolejne odcinki.

  • Margerita 25.11.2017

    Będą na pewno, a ten jak się podobał?

  • refluks 25.11.2017

    Margerita Gdyby mi się bardzo nie spodobał, to bym nie czekał na następny odcinek.

  • Margerita 25.11.2017

    refluks
    cieszy mnie to nawet nie wiesz, jak bardzo

  • Pasja 25.11.2017

    Mar Basia powinna rozwieść się i zacząć nowe życie. Bo w końcu ona jest żoną gangstera. Musi uciekać od niego. Pozdrawiam i gwiazdki. :)

  • Margerita 25.11.2017

    dzięki

  • refluks 25.11.2017

    Margerita Czy łatwo jest kobiecie odejść od męża gangstera?

  • Margerita 25.11.2017

    refluks
    chyba nie

  • riggs 25.11.2017

    Krwawy Max - podoba mi się . Tutaj tatuś, a może wyjdzie niezły psychol. Dobre. gwiazdeczki lecą

  • Margerita 26.11.2017

    Danke

  • Okropny 26.11.2017

    Mar, "Moron" to po angielsku "matoł" czy coś podobnego, wiedziałaś?

  • Zaciekawiony 26.11.2017

    od dawna mnie to zastanawia.

  • Okropny 26.11.2017

    Zaciekawiony Margerita nie widzi świata tak samo jak my, man

  • Margerita 26.11.2017

    nie nie wiedziałam, ale mogę zmienić to nazwisko na inne, jak się nie podoba

  • Johnny2x4 26.11.2017

    Kurwa... znowu produkujesz te ścierwa i gadasz od rzeczy. Mówisz jedno, robisz drugie. Tutaj masz stałych "czytelników", co sobie poczytają ten syf, a potem powiedzą "ależ to mi się podoba! Brawo Mar!" - jestem pisarskim zerem. Tyle ode mnie.

  • Johnny2x4 26.11.2017

    Dodam tutaj jedno wytłumaczenie - "jestem" jest odniesieniem, metaforą.

  • Canulas 27.11.2017

    Dobra, Marg. Przeczytałem. U Ciebie to przecinkowy Rollercoaster. Nie wiem, jak to ocenić i czy? Jako pastisz miałoby to wziecie, ale obawiam sie, że Ty chyba mierzysz w powagę. Dawno nie miałem takiej zagwostki. Kurde. To jak komuś powiedzieć, że za Mikołaja się przebiera miejscowy bezdomny.
    Przyjmijmy, że przeczytałem i z pewnych względów, było to miło spędzony czas. Z oceną się wstrzymam, bo musiałbym pomyśleć, którą drogą chcę iść.
    Akcentuję tylko swoją obecność, co byś se nie myślała, że nie czytam.
    Pozdro.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania