Domek nad morzem

W cudownym świecie na szybie z piaskiem, czas namalował morza horyzont. Drzewa co szarość ziarenek małych, w zieleń zmieniły ich smutne barwy. I domek powstał, tuż obok plaży, poszumem fal miękko tulony. Słońce w zenicie stało wysoko, gdy ona stojąc patrzyła w niebo. Tuż przy niej siedząc, półnagie dziecko, gaworząc piasek mieszało z wodą.

Gdy taniec czasu znów się rozpoczął, usypał domek, burzą targany. Życia kolory bardzo przygasły, niebo i zieleń, wyssał je sztorm. W naporze wiatru zmieszanym z płaczem, co wszystkim targał, pękł szklany świat. Piasek co dotąd rzeźbił obrazy, kobieta, dziecko... rozprysł się, zgasł...

- Mamo dlaczego tak sama tu siedzisz?

Spojrzała na syna, siedząc na plaży, zbliżał się do niej od strony domu. Słońce w zenicie stało wysoko, wiatr znów przewracał małe ziarenka.

- Chciałam posiedzieć tu trochę sama. Wiesz, że gdyby nie... wiesz, że miałbyś teraz starszą siostrę?

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (28)

  • Felicjanna 02.02.2018
    No, ostatnim zdaniem, jak obuchem. A taka ładna poetycka proza i skojarzenie [abortu?] na koniec, jak zgrzyt styropianu na szkle.
    Pozdrówka
  • hm, obuchem mówisz... Dzięki Felicjanna że zajrzałaś :)
  • Violet 02.02.2018
    Z nutą tęsknoty za czymś bezpowrotnie utraconym, odciskające piętno własnych jakichkolwiek straconych szans, kilka wersów wymownych...
    Sic, tylko te przecinki... 5-
    Pozdrawiam.
  • Jest i moja Vi :) Nooo przecinki...
    Cieszę się, że mnie odwiedziłas i podzieliłas się swoimi refleksjami.
    Bardzo mi miło :)
  • Pasja 02.02.2018
    Wspomnienia i te dobre i te złe zawsze powracają do nas w chwilach osamotnienia i ciszy. Czasem powinniśmy dokończyć niedokończone wspomnienia. Inaczej wina będzie zabijać tęsknotę.
    Tak pięknie rozsypujesz ziarenka piasku, i zakończenie może każ sobie dopisać.
    Ukłony :))
  • Dzięki wielkie Pasjo, cieszę się, że do mnie zajrzałaś :)
  • Blanka 02.02.2018
    Piękne to jest, ML.
  • Bardzo mi miło Blanko :)
  • Betti obczaj...
  • betinka 02.02.2018
    Maurycy Lesniewski zaraz się posrasz z tego nawoływania.
  • betinka dopiero dwuje robiłem to mi nie grozi. Ale Ty jesteś, to jednak działa.
  • Dekaos Dondi 02.02.2018
    Piękny obraz, słowem jak pędzlem namalowany. Musi być - 5
  • Dzięki DD :)
  • betti 02.02.2018
    Niedopracowany czyli pozostaje Ci oszlifować. Nie chcę robić tego za Ciebie, bo potrafisz sam i to zakończenie... czy tak małe dziecko zrozumie, czy trzeba mu o tym mówić teraz, a może poczekać, kiedy przestanie gaworzyć?
  • Betti to jest dorosły facet, matka mu nie mówiła wcześniej bo, nie czuła się na siłach... matka ma juz swoje lata...
    Nie zauważyłaś, że akcja przeniosła sie w czasie? „Gdy taniec czasu znów się rozpoczął, usypał domek, burzą targany.”
    Betti zagłąb się troszeczkę.
  • betti 02.02.2018
    W cudownym świecie na szybie z piaskiem, czas namalował morza horyzont. Drzewa, co szarość ziarenek małych w zieleń zmieniły ich smutne barwy. I domek powstał tuż obok plaży, szumem fal miękkich lekko tulony. Słońce w zenicie stało wysoko, gdy ona stojąc patrzyła w niebo. Tuż przy niej siedząc półnagie dziecko, gaworząc piasek mieszało z wodą.

    Gdy czas znów taniec rozpoczął, prędki usypał domek burzą targany. Życia kolory bardzo przygasły, niebo i zieleń za sztormem poszły...
    W naporze wiatru zmieszanym z płaczem, co wszystkim targał pękł szklany światek. Piasek, co dotąd rzeźbił obrazy: kobieta, dziecko... rozprysł się, zniknął...



    - Mamo, dlaczego sama tu siedzisz?

    Spojrzała na syna, zbliżał się do niej od strony domu.
    Słońce w zenicie stało wysoko, wiatr znów przewracał małe ziarenka.

    - Chciałam posiedzieć tu trochę sama. Wiesz, że gdyby nie... wiesz, że miałbyś teraz starszą siostrę?

    Teraz jest dla mnie bardziej czytelny, a dla Ciebie?
  • betti 02.02.2018
    bez przecinka po rozpoczął, przez nieuwagę nie usunęłam.
  • Betti jestem przecinkowym analfabetą, wiec nie podyskutuję na ten temat. Dziecko w podstawówce jest lepsze ode mnie w tej materii. (Obczaje twoje propozycje)
    No ja to trochę celowo pisałem, żeby nie było jak krowie na miedzy, bo wiem, ze Ty tak nie lubisz.
    Potem obacze co mi zaproponowałaś na spokojnie.
    Dzięki, że wpadłaś.
  • Violet 02.02.2018
    Maurycy Lesniewski w poprawkach też bywają błędy ;)
  • betti 02.02.2018
    Maurycy Lesniewski nie przejmuj się, ja też nie jestem geniuszem...
  • betinka 02.02.2018
    betti ale Ty jesteś geniuszem.
  • Violet ważne aby próbować :)
  • Agnieszka Gu 02.02.2018
    Bardzo lubię taką grę słów. Pięknie nakreślone obrazy. Majestatycznie, z polotem, można sporo popracować wyobraźnią :)
    Pozdrawiam :)
  • Dzięki Aga :)
    Pozdrawiam :)
  • Nachszon 15.03.2018
    Sprytne, inteligentne, najpierw jest dziecko, które może być zarówno dziewczynką jak i chłopcem, a potem pojawia się syn. W pewnym momencie człowiek nie zwraca na to uwagi aż do ostatniej sekwencji. Wtedy wiadomo, że w tym pierwszym obrazie dzieckiem była dziewczynka. Skromnie napisane jakby ktoś sobie nucił piosenkę pod nosem, ale nawet w tym pozornie niedbałym nuceniu słychać niezwykłą fachowość. I jak zawsze ten rytm. Przepiękne.
  • Dzięki Nachszon bardzo za wizytę i tak miły kom. Mam kilka podobnych tekstów, w tym stylu znaczy (autopromocja) :
    LBnR34(Sprawiedliwa kara) Wschód
    Odgłosy burzy
    Być deszczem
    Bardzo zapraszam jeśli masz ochotę rzucić okiem.
    Jeszcze raz dzięki
  • Nachszon 16.03.2018
    Maur, Czy mam ochotę rzucić okiem? Miałem Ci nie mówić, ale powiem Ci jak to jest z Twoimi tekstami. Będzie długo. Nie musisz uprawiać autopromocji, bo doskonale wiem co tam masz w swoich zasobach. Przejrzałem, co nie znaczy, że już przeczytałem. Kiedyś, w średniej szkole miałem taki rytuał. Przyjeżdżałem do domu po zajęciach, kąpałem się, jadłem, ogarniałem kuchnię po sobie, co bardzo cieszyło moją rodzicielkę, robiłem sobie kawę, a następnie zamykałem się na kilkadziesiąt minut w pokoju. Wybierałem jedną w wielu płyt, siadałem w fotelu i po prostu słuchałem jednej całej płyty, nie robiąc nic więcej. Led Zeppelin, Pink Floyd, Coloseum, SBB, Genesis, The Doors, te klimaty. Analogi, grupy praktycznie niedostępne wtedy Polsce poza giełdami płytowymi. Dochodził do tego cały rytuał czyszczenia płyty specjalną szczoteczką i odpowiedniego wzięcia jej w rękę, aby nie zatłuścić rowków. Człowiek był tak wypoczęty po takim rytuale, że nauka wchodziła jak palec w plastelinę, a witalność wręcz rozrywała człowieka.
    Teraz to samo robię z Twoimi tekstami. Jak już jestem wyciszony, nic mnie nie rozprasza, robię sobie kawę albo biorę lampkę wina i siadam do jednej z Twoich muzycznych perełek.
    Żeby nie było tak różowo. Oczywiście wiem, że niektóre okażą się na pewno kompletnymi knotami, bo nie da się pisać na takich obrotach cały czas :)
    I nie jesteś jedyny. W swojej kolekcji mam już tutaj kilka takich hmmmm.... autorów, z którymi robię to samo:)
  • Nachszon no to jest mi niezmiernie zajebiscie miło, że zaliczyłeś mnie do grona autorów na których prace warto rzucić okiem. Knotów jest pełno u mnie, czasem mysle że wszystko to dno :) Fajnie jak ktos jednak, cos zauważy w tym co sie nabazgroli.
    No to jeszcze raz powiem;
    Miło mi bardzo!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania