DOMINO
Zmęczony wędrowiec, pielgrzym do miejsc świętych,
utyka. Przemijanie odkłada się w kościach, mięśnie
słabną, tylko pamięć nie gaśnie, podgrzewając emocje
przelewa na papier dawne zaklęcia, błagalną pieśń
o ciszę.
Muzyka
Dni bez powrotów zdarzają się często. Odległe echo
więźnie w krtani. Maleńka plamka w oku, jak skaza
na czystej tafli oceanu, bolesne słońce. Oczekiwanie
na rozczepienie się światła.
Taniec
W kokainowym świetle księżyca rodzą się zjawy;
wczesne dzieciństwo, wiek dorastania,
młodość zaplątana w ramionach sąsiadki.
Duszne noce, strach.
Ból
Wciąż jestem sobą, choć lat przybyło zbyt wiele.
Rozsypane słowa nie zawsze wracają.
Sen
Majaczę we śnie, odkrywam dzikie pola;
w portowym zaułku wypalam fajkę,
smak opium i spoconej dziwki
odmładza.
Przebudzenie
Niepokoi poranny brzask,
odcisk twarzy bez oczu, rozrzucona talia kart,
kieliszek i studnia. Bez dna.
Komentarze (1)
odcisk twarzy bez oczu
- nawet dobre. Twarz bez oczu trochę jak z horroru. Jednak można zastanowić się nad tym momentem - nad brzaskiem, patrząc też w ten sposób. Twarz, w której jeszcze nie ma blasku, dopiero się pojawi, gdy pojawią się oczy - gdy słońce zacznie przywracać kolory. Twarz przyrody, twarz człowieka...
Czy te oczy odżyją? Czasem zamiast oczu człowiek ma studnie. Dwie studnie, bez dna. A czasem świat jest jak ta studnia.
" — Już niedaleki czas — szczekał rozgłośnie. Słońce czeka nas za mgłami! I zanim przeżyjemy parę odpoczynków, zaświeci nam w oczy, ogrzeje i znowu cuda świata pokaże…
— Nim słońce wzejdzie, oczy rosa wyje…
— Ta noc pożre nas co do kopyta… Gdzie są te raje!"
W.S. Reymont, Bunt (cytat znaleziony w sieci)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania