domniemania
kot przyniósł martwego ptaka
położył na stole
wiersze
nie podejmują tematu
puste jak oczy gołębia
kiedy tak leży
kojarzy mi się z pierzem
dartym na pierzynę
pod nią ciała bezwstydnie gorące
drżą
bynajmniej nie z zimna
więc może to nie śmierć
tylko sen
głęboki na tyle
że zapomina się o locie
za nic mając spadanie
kota i wiersze
pełne westchnięć i kwapu
pod palcami puch
dmuchnij
by oddzielić go od piasku
Komentarze (16)
Znowu dziób na kłódkę :-)
Dziękuję:)
No to namieszałaś ;-) martwy ptak, pierzyna, sex i śmierć . Na dodatek jeszcze trzeba dmuchać w piasek, dużo grzybów w tej zupie ;-) ale ok.
Bo to jest zupa wieloskladnikowa;)
Dzięki.
Nie rozumiem tych metafor, jakieś latające koty. Chyba jest późno.
Moje koty nie latają, Bogumile:)))
A szkoda.
Musiałam na dwa razy. Ciężko osadzić i kota i wiersz. Poduszka z pierza na której śpię, zrobiona jest z piór ptaka który kiedyś żył. Tutaj co do kota taka natura, nie da się osądzać natury czy jest dobra czy zła w przypadku zwierząt, ale człowiek jednak na mechanizm kontrolne podlega osądzeniu, tylko kto decyduje o normach i czy słusznie?
Dziękuję. Same dylematy. Życie.
Kocie normy nie nasze :-)
Ano.
bardzo mi się podoba... a tak poza tym - wczoraj na jednej ze shock- stronek widziałem koty jedzące zwłoki własciciela... filmik.... głowa - ogryziona do czaszki....
Brrr... Lepiej nie oglądać takich filmików.
Fajnie, że wiersz się podoba.
Dzięki.
No proszę. IgaIga rusza śmierć, rzuca martwymi ptakami, a to wszystko niedepresyjnie! Wow! - że tak z angielska załałuję! Zabawa słowem, czytam i nie chcę przez okno skakać! Kurna, Ewcia, ale jakim psychopatą się nie stałaś?
Nie kumam, Tjeri.
Skoro nie kumasz, to może jednak jest depresyjnie, a mnie się wydaje...
Tjeri - wydaje Ci się. Ale to nic. Może nawet dobrze:)
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania