Domownik
Za zamkniętymi drzwiami
gdzie światło oddycha
czai się lęk przed ludźmi,
Każdy szept wokół
tylko niepokój budzi.
Smutek nie jest tu gościem,
stał się stałym domownikiem,
Zatarł granice między milczeniem a krzykiem.
I rodzi się ta myśl,
chłodna niczym ostrze lodu,
Że ucieczka to koniec wiecznego zawodu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania