Domownik

Za zamkniętymi drzwiami

gdzie światło oddycha

czai się lęk przed ludźmi,

Każdy szept wokół

tylko niepokój budzi.

Smutek nie jest tu gościem,

stał się stałym domownikiem,

Zatarł granice między milczeniem a krzykiem.

I rodzi się ta myśl,

chłodna niczym ostrze lodu,

Że ucieczka to koniec wiecznego zawodu.

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania