Jprdl, a myślałem, że na początku było słowo... zabiłeś moją moralność wynikającą z indoktrynacji :(
Ted Kaczynski "Unabomber" - odnośnikiem mimowolnym?
Tak się trochę domyślam, że nadajesz z nietutejszego obszaru sekwencyjnego... :) Pozdro
Freya, ja jako autor coś tam proponuję, zresztą jak zwykle jest to satyra. Nie da się z niej zaczerpnąć, jeśli się np. nie wie kto to był Bundy, jak się wie wtedy dopiero robi się czarno-śmiesznie ;) Pozdrawiam, Stefan.
Za wąsko ta teoryja :0 Muwiom, że wszechświatów jest jak pcheł na psie, a Autor tu ino o jednym, a co z resztom? ;)
Dziękuję za uśmiech sprowokowany Twoim tekstem ;)5
Hm... rzeczywistość jak Muzeum Zbrodni i Kary.
Zbrodnią początek i koniec. A karą? Owe bezduszne: znikąd, ten przypadek narodzin i śmierci - nie tylko jednostki.
Tak mi się zrozumiało.
Komentarze (10)
Jprdl, a myślałem, że na początku było słowo... zabiłeś moją moralność wynikającą z indoktrynacji :(
Ted Kaczynski "Unabomber" - odnośnikiem mimowolnym?
Tak się trochę domyślam, że nadajesz z nietutejszego obszaru sekwencyjnego... :) Pozdro
Freya, ale Bundy to nie "Unabomber". Jeden i drugi to czub, ale dwie różne osoby. Co znaczy nietutejszy obszar sekwencyjny? ;)
To wcale nie jest trudny rebus :)
"Unabomber" to geniusz matematyczny, który mimo wszystko coś wniósł, a Bundy to zwykły psychol.
Freya, ja jako autor coś tam proponuję, zresztą jak zwykle jest to satyra. Nie da się z niej zaczerpnąć, jeśli się np. nie wie kto to był Bundy, jak się wie wtedy dopiero robi się czarno-śmiesznie ;) Pozdrawiam, Stefan.
Za wąsko ta teoryja :0 Muwiom, że wszechświatów jest jak pcheł na psie, a Autor tu ino o jednym, a co z resztom? ;)
Dziękuję za uśmiech sprowokowany Twoim tekstem ;)5
Dziękuję za komentarz, Karawanie. Faktycznie - nie pomyślałem o reszcie ;)
Hm... rzeczywistość jak Muzeum Zbrodni i Kary.
Zbrodnią początek i koniec. A karą? Owe bezduszne: znikąd, ten przypadek narodzin i śmierci - nie tylko jednostki.
Tak mi się zrozumiało.
Myślę Wrotycz, że za głęboko szukasz. Stwórca nie był światu potrzebny do szczęścia, tak przynajmniej od lat podpowiada mi mój rozum.
Ted Bundy był jednym z największch morderców i dobrze że go stracili a co do tekstu to mi się podobał
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania