Dopóki idę

Idę przed siebie.

Tchu mi brakuje.

Zostawiam nieskończone sprawy —

ciągną się za mną.

 

Im dalej,

tym mniej czuję.

Mgła.

Zapomnienie.

Moje myśli milkną.

 

Szara codzienność.

Troski. Kłopoty.

Splątane we mnie —

serce ciężkie.

 

Odchodzę szybciej.

Żeby poczuć cokolwiek.

Nie oglądam się.

Za mną — nie moje życie.

 

Cudze pragnienia.

Cudze żądania.

Idę.

Szukam siły.

 

Marzenia —

prawie ich nie ma.

Moje drogowskazy

zniknęły.

 

Idę dalej.

Bo zatrzymać się

to zniknąć.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • realista godzinę temu
    Przerażający opis depresji. Weź się w garść. Alleluja i do przodu. Za 2 miesiące 90 i jestem pełen werwy i wigoru.
  • nie mam talentu godzinę temu
    Pisałeś, że 94, coś kręcisz.
  • realista
    nie mam talentu . Nie wiem z jakich gwiazd to obliczyłeś. Skoro wyraźnie napisałem, że w Maju mam pełny jubileusz, po 65 godach. Tu wszystko jasne jak linia życia na dłoni,która ledwo co minęła nasadę kciuka. Jeszcze widać przed nią duży przebieg.
  • nie mam talentu
    realista, Reumatyzm nie kąsa?
  • nie mam talentu
    realista, Dioptrie nie przygasają?
  • realista
    nie mam talentu Tuś mnie dopadł 3+
    Tymczasem nie ja jestem Autorem, zajmij się Doną , ona potrzebuje wsparcia i otuchy.
  • nie mam talentu
    realista, Fuckuj się man, bo jesteś crazy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania