Dopóki idę
Idę przed siebie.
Tchu mi brakuje.
Zostawiam nieskończone sprawy —
ciągną się za mną.
Im dalej,
tym mniej czuję.
Mgła.
Zapomnienie.
Moje myśli milkną.
Szara codzienność.
Troski. Kłopoty.
Splątane we mnie —
serce ciężkie.
Odchodzę szybciej.
Żeby poczuć cokolwiek.
Nie oglądam się.
Za mną — nie moje życie.
Cudze pragnienia.
Cudze żądania.
Idę.
Szukam siły.
Marzenia —
prawie ich nie ma.
Moje drogowskazy
zniknęły.
Idę dalej.
Bo zatrzymać się
to zniknąć.
Komentarze (15)
Tymczasem nie ja jestem Autorem, zajmij się Doną , ona potrzebuje wsparcia i otuchy.
A jakim dobrem się rewanżuje.
Widocznie nie znana ci ta zasada
Ze wyzywasz mnie od *dziada*.
To słowo jako zaszczytny tytuł przyjmuję
Bo to nasi DZIADOWIE zostawili nam
to dziedzictwo, któremu na imię Polska.
A dziadydze naćpanemu zielem rasta(trawka)
Jak tobie moralność z d..y wyrasta.
Ogarnij się chłopie
Aby cię nikt nie nazwał jełopie.
Niech będzie to dla ciebie słowna zapłata,
Że nie wyglądasz jeszcze na degenerata.
>>Regres kultury postępuje.
To, co było już penisem,
znów staje się ch*jem.
Fraszka na alarm
Autor: Shira<<
Jak z powyższego widać, apel ten chamom nie pasuje.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania