Dopóki płoniesz
Jeszcze wystarczy dni -
by nam się żółcią rozlało,
na obraz rozmyty przez łzy,
rozczłonkowaną całość.
Jeszcze nocy wystarczy
na ciche w poduszkę łkanie,
na to żeby się karcić,
na zdania w połowie urwane.
A teraz, dopóki płoniesz
Dajmy się ogniu ponieść.
Komentarze (3)
Jeszcze wystarczy...
Ta pewność, że mimo wszystko.
Świetny.
Dzięki
Faktycznie, b.dobry wiersz... można wykrzyczeć ''chwilo trwaj!''
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania