Dopóki płoniesz
Jeszcze wystarczy dni -
by nam się żółcią rozlało,
na obraz rozmyty przez łzy,
rozczłonkowaną całość.
Jeszcze nocy wystarczy
na ciche w poduszkę łkanie,
na to żeby się karcić,
na zdania w połowie urwane.
A teraz, dopóki płoniesz
Dajmy się ogniu ponieść.
Komentarze (4)
Jeszcze wystarczy...
Ta pewność, że mimo wszystko.
Świetny.
Dzięki
Faktycznie, b.dobry wiersz... można wykrzyczeć ''chwilo trwaj!''
Dziękuję za wizytę i słowo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania