Dostojna Pani o chłodnym pocałunku…

Straszna Ty czy piękna jesteś o ma Pani?

Twarz Twoją spowija mgła jesiennych ranków…

Wciąż po morzu życia płyniesz pod żaglami,

Wskazaniami losu wybierasz kochanków.

 

Jedni Cię nienawidzą, inni wyczekują,

Na łożu doświadczeń przed oczyma mają…

Igrają z Tobą lub wręcz poszukują,

Przed Twoim obliczem zatrwożeni stają.

 

Biedny czy też bogaty, mądry oraz głupi,

W Twe objęcia wpadnie kiedy czas nadejdzie.

Złotem i błaganiami nikt Cię nie przekupi,

Podążając za Tobą w las cieni odejdzie.

 

Biegnąc wciąż przez życie szukamy ratunku,

Chcąc o Tobie zapomnieć, odsunąć od siebie.

I tak nas dopadnie chłód Twój pocałunku,

A ostateczna ścieżka sprowadzi do Ciebie.

 

Jakże to Twe wybory ciężko nam zrozumieć,

Żal i wielka niemoc przeklina Cię w złości.

Lecz musimy z tą prawdą pogodzić się umieć,

Że trudno odmówić Ci sprawiedliwości...

 

17.11.2024 Dariusz Dudek

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania