Dowód między nami
[Trzymaj dystans]
Reklamy zdychają. Sala oddycha szeptem.
Ktoś chrupie bezkarnie.
Ona siedzi obok – ale osobno.
Trzyma torebkę na kolanach jak barierkę.
Podaje mi wodę – ustala odległość.
Dwa – biorę. Palce zostawiają połysk na plastiku.
Dwa – łapię gwint.
Cztery – zakrętka bierze opór – pęka.
Stawiam butelkę między nami. Ostrożnie.
Głośniki szepczą dialog. Słyszę oddech obok.
Ona pije prosto w ekran.
Napisy ruszają. Światła zapalają się za wcześnie.
Drzwi ją wciągają jak przeciąg.
Butelka zostaje między. Dowód.
Mnie fotel trzyma za udo. Nie puszcza.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania