doz

kilka świateł dalej

jest inna noc

odwracamy się od siebie

mój cień gaśnie po drugiej stronie ulicy

 

na niebie biała pigułka księżyca

okno jaśnieje bezsennością

 

w farmakologicznym śnie

gasną żarówki

czarnym flamastrem rysowany pies

urywa się ze smyczy

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • JerryBim 3 godz. temu

    Fantazja jest. Sensu brak. Sorry, mocno sie zmuszam, zeby tu cos oceniac. Moze dlatego, ze nie czuje sie poeta. A tym bardziej recenzorem. Pozdrawiam

  • marekg

    Dzięki.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania