Dozgonna dłużniczka

obiecała przyjechać

na moje spotkanie

literackie.

zamówiłam sok pomarańczowy.

ona zimną herbatę.

 

za grafikę wyjęłam

dwie stówki.

kazała schować.

głupio mi się zrobiło

bo pomyślałam za mało.

powiedziałam że mam tremę.

"spoglądaj na mnie" poprosiła.

 

potem pięknie odpowiadałam z uśmiechem spoglądając na warszawskich gości.

 

niczego bardziej się nie wstydzę

jak tego że wtedy

unikałam jej wzroku

nawet tych dwóch stów

mi teraz nie wstyd

tylko tej ucieczki

przed jej dobrotliwymi oczami

przed niebem którego

chciała mi uchylić

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Bettina 18.08.2024

    Prosze ode mnie mocno pozdrowic Leba W.

  • Agnes07 18.08.2024

    Dziekuje. :) Przekażę.

  • Bettina 18.08.2024

    Sorry, sobie przypomnialam - Lejba. To nie to prosze nie pozdrawiac.

  • Cichy Bob 18.08.2024

    O co kwiczysz?

  • Cichy Bob 18.08.2024

    Tym razem nie zesrałaś się w majtki?

  • Amnezja Wsteczna 18.08.2024

    Ładnie i lekko narysowany obraz oraz uczucie, podoba mi się.

  • Grisza 18.08.2024

    K...wa, wasze (przez małe "w") komentarze nie pozwalają mi skupić się na istocie wiersza! Ode mnie też 5.

  • Amnezja Wsteczna 18.08.2024

    Oj Grisza, nawet z Ciebie Opowi zaczyna wydobywać agresję :D

  • Grisza 19.08.2024

    Amnezja Wsteczna, jak czytam coponiektórych, to mnie roznosi. Postaram się, zachować więcej dystansu. Dobrze, że mi zwróciłaś uwagę. Dzięki.

  • Agnes07 18.08.2024

    Dziękuję za komentarze.

  • andrew24 19.08.2024

    Fajnie, lekko
    Przyjemnie się czyta.
    Często mijamy się z życiem...

    Pozdrawiam serdecznie 5*
    Miłego dnia

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania