Błędów jako takich nie znalazłam, ale coś mnie zastanowiło. Weszła na barierkę przodem (jak mniemam). Tyłem raczej by nie zdołała. Potem przechyliła się w tył i leciała... Teoretycznie spadłaby na ziemię, na plecy, bo nie odwróciła się w przeciwnym kierunku :)
Jakoś specjalnie nie zaskoczyło mnie zakończenie, ale całkiem nieźle jak na początek. Zostawiam 4 i pozdrawiam :) Wolę chyba jednak jakieś dłuższe Twoje opowiadania lub wiersze :)
Zostawiałam komentarze pod paroma wierszami :) I nie, nie wchodziłam i w mojej głowie, jako czytelnika, powstaje obraz właśnie takiej balkonowej barierki, więc to też powinnaś sprostować, ale to tylko moja wskazówka.
Rasia A dobra, zwracam honor... Tak, masz rację, pod wierszami widziałam Twoje komentarze.
No ja nie wiem, ale ja to tak ładnie widzę oczyma wyobrażni jak stawia swoją nogę na barierkę,chwieje i podnosi drugą i stawia. No nie wiem, może mam dziwną wyobraźnię, ale ja to widzę. :)
A ja wyłapałam jeden błąd, ale taki malutki.
-,,Chwila zawahania…"- zawahania to czasownik zwrotny, więc nie występuje bez "się", powinno być tak "chwila zawahania się...", co z kolei brzmi źle. Proponuję "Chwila wahania..."
Co do tekstu... Podobał mi się, ale brakowało mi czegoś..., takiego "BUM!". Zgadzam się z Rasią, ciekawy początek, koniec trochę gorszy. Ogólnie, nie jest w porządku. Również zostawiam 4 :)
Komentarze (13)
Błędów jako takich nie znalazłam, ale coś mnie zastanowiło. Weszła na barierkę przodem (jak mniemam). Tyłem raczej by nie zdołała. Potem przechyliła się w tył i leciała... Teoretycznie spadłaby na ziemię, na plecy, bo nie odwróciła się w przeciwnym kierunku :)
Jakoś specjalnie nie zaskoczyło mnie zakończenie, ale całkiem nieźle jak na początek. Zostawiam 4 i pozdrawiam :) Wolę chyba jednak jakieś dłuższe Twoje opowiadania lub wiersze :)
Ymmm... Nie wchodziłaś nigdy na barierkę tyłem? Bo ja, jak byłam małą, to często. Ale nie na takie z balkonu, a takie na podwórzu były u mnie...
Drugie *zdziwienie*, wolisz moje dłuższe opowiadania i wiersze, ale nie zauważyłam, żebyś cokolwiek u mnie komentowała? :D
Zostawiałam komentarze pod paroma wierszami :) I nie, nie wchodziłam i w mojej głowie, jako czytelnika, powstaje obraz właśnie takiej balkonowej barierki, więc to też powinnaś sprostować, ale to tylko moja wskazówka.
Rasia A dobra, zwracam honor... Tak, masz rację, pod wierszami widziałam Twoje komentarze.
No ja nie wiem, ale ja to tak ładnie widzę oczyma wyobrażni jak stawia swoją nogę na barierkę,chwieje i podnosi drugą i stawia. No nie wiem, może mam dziwną wyobraźnię, ale ja to widzę. :)
A ja wyłapałam jeden błąd, ale taki malutki.
-,,Chwila zawahania…"- zawahania to czasownik zwrotny, więc nie występuje bez "się", powinno być tak "chwila zawahania się...", co z kolei brzmi źle. Proponuję "Chwila wahania..."
Co do tekstu... Podobał mi się, ale brakowało mi czegoś..., takiego "BUM!". Zgadzam się z Rasią, ciekawy początek, koniec trochę gorszy. Ogólnie, nie jest w porządku. Również zostawiam 4 :)
Ups, bez tego nie, przy "jest w porządku".
Okejka, dzęki za podpowiedź, nawet nie wiedziałam, że coś trzeba z czymś napisać :D
Beznadzieja Wiem, domyśliłam się :)
zaskoczyłaś mnie tym wierszem. jego końcówka po prostu mnie powaliła na kolana i tak trwam już kilka chwil ;) 5 zostawiam,bo się należy :D
elenawest, dzięki bardzo, cieszę się, chociaż to mó pierwszy... wiersz tego typu.
patyy ja jeszcze nie wzięłam się za tego typu wiersze czy w ogóle utwory, bo jakoś nie czuję się na siłach, ale kto wie?... może kiedyś?;)
W sumie ładne, ale końcówka mnie nie zaskoczyła. Zostawiam 4 :)
Wzruszający tekst :) 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania