Drabina

W puste miejsce wpisuję "Opowi".

Potem login.

Pojawia się drabinka,

z każdym dniem tylko dłuższa.

Każdy szczebel to godzina

lub godziny czyjejś pracy.

Stawiam na niej krok

a ona przemawia głosem obrazu o:

samotnych chwilach,

złej polityce,

żółtych kwiatach.

Oczywiście o miłości.

Wchodzę i schodzę po niej

a każdy jej szczebel

wypełnia mnie sensem.

Bez tej drabiny

nie odwiedziłbym tylu ukrytych myśli.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • andrew24 3 miesiące temu

    Świat mieni się kolorami,
    nie jesteśmy sami.

    Pozdrawiam serdecznie
    Miłego dnia

  • RGorecki 3 miesiące temu

    Przyznam, że inspiracją do napisania tego utworu były "dmuchawce latawce ..." :)

  • andrew24 3 miesiące temu

    RGorecki 🌻

  • realista 3 miesiące temu

    Wspinanie po drabinie to za mało,
    żeby Boga za piętę się złapało.
    Jakób właził po drabinie do Nieba
    Tam nie wpuścił go Anioł, bo na siłę nie trzeba.
    Po stoczonej walce spadł na Ziemię
    I na *Walczący z Bogiem * zmienił imię.
    I tak już w tym plemieniu zostało
    Że na Ziemi mu wszędzie mało.

  • RGorecki 3 miesiące temu

    Dziękuję za te myśli.

  • realista 3 miesiące temu

    Tytułem uzupełnienia. Izrael (hebr. Jisra’el) to biblijne imię oznaczające „ten, który walczy z Bogiem”

  • Filipipinka 3 miesiące temu

    Drabinko moja miła cóż żeś mi to uczyniła.... pozdrawiam

  • RGorecki 3 miesiące temu

    Dziękuję i pozdrawiam.

  • Sokrates 3 miesiące temu

    Pointa trafia w sedno

  • RGorecki 3 miesiące temu

    Miło to czytać :) Dziękuję.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania