Drable - Metro.
Otworzyłem oczy i widzę, ją. Stojącą przede mną ze spluwą w ręce. Wiedziałem to, że gdy przyjadę tu, przejdę w mroczną toń. Wśród ściany faszystów, ona zgrabna wyciąga swą dłoń. Ja zaś z wlepionymi oczami w posadzkę, czekam na strzał niczym grom. Czy się opłacało może tak, to w końcu moja miła. I to nic, że swą broń we mnie wymierzyła.
I czekam wśród palących się beczek, na pojednanie z Bogiem. Nie czując już nic prócz jej wzroku. Przejeżdża pociąg z innej stacji, omijając nas z daleka. I już pewien, że już po mnie, na swą śmierć czekam. I czekam...
*Inspirowane książką "Metro 2033", w której każdy gang miał swoją stację.
Komentarze (15)
Jestem :))
To nie jest drabble. Tekst ma 98 słów. Ale taki pisarz i takie błędy? Dla zmyłki, co? xD
Ty chyba szukasz dymu.
Nerd Napisałem tylko, że Twój tekst nie jest drabble.
I już masz 100 słów.
• to nie jest
Nerd I dobrze :)
Mam wrażenie, że jest trochę błędów. Tekst całkiem, całkiem. 5
Kurwa. Znowu. 5
Ja pierdolę!!!!! 4
Pan Buczybór
Hehehe
Nerd ta klawiatura mnie wkurza. Kto wymyślił, żeby obok 4 było 5 !?
Pan Buczybór
To chyba logiczne... przynajmniej się mi tak zdaje :)
Nerd czy ja wiem?
Przyjemnie się czyta. Pięć.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania