Fatum (dribbelek)
Zaniepokoiła mnie nieprawidłowa praca pewnego urządzenia. Zadarłem głowę i ujrzałem na niebie helikopter. „Nigdy nie musieć latać rzęchem podobnym do tego” – powiedziałem do dżinna – „oto moje życzenie”. Życzenie się spełniło. Wieczorem ten sam śmigłowiec runął na dach budynku, w którym przebywałem. Dom się zawalił, grzebiąc żywcem wszystkich mieszkańców.
Komentarze (7)
Mam nadzieję że będzie tego więcej jak Jasona w masce hokejowej 5
Oj, będzie, będzie. ;D
Całkiem zmyślne. Idę obadać drugi
Uważaj na "latające trumienki". ;)
Uważaj na "latające trumienki". ;)
Haha takie smiercionosne te teksty. Podobają mi sie :)
Nie wiem, co mnie tak naszło... Dzięka, Justyska.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania