Dribble o opalizującym kamyku
Pewnego razu podczas spaceru Phil znalazł nad rzeką kamień, błyszczący niczym wypolerowany metal. Był on niezwykły, bo mienił się wszystkimi kolorami tęczy. Phil długo podziwiał piękne odkrycie, zachwycając się pięknymi barwami, aż w końcu coś sobie skojarzył. Tęczowy kamień. Tfu! Odrzucił go ze wstrętem i odszedł kontynuując śpiewanie nazistowskich pieśni.
Komentarze (10)
aż w końcu coś sobie skojarzył - piękne! jednak udało się skojarzyć! 5
I w 50 słowach się da.
Jak ktoś chce to wszystko skojarzyło.
Pozdrawiam 5
coraz krótsze mam te teksty ;)
Za chwilę całe opowi będzie pisało drabble, dribble i droubble xD
No, i fajnie!
Dobre! Zostawiam 5 i pozdrowienia. (Przecinek po "odszedł")
No, kij w oko homosiom, tak? Całkiem niezła wizja neonazizmu.
Ok - w takim sensie, że ja bym nie umiał. Zresztą, pewnie i drabblabym spierdzielił, więc tym bardziej ok. CO dalej? Poniżej 10słów?
pięć podoba mi się nawet bardzo
Margerita a o czym to jest, bo nie rozumię?
Nie! Nie! Nie jest źle! I co dalej? Poniżej dziesięciu słów? Dobre pytanie. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania