"oczarach alkoholu co z początku zawsze jest dobry – miała nadzieje na później."
Co to są oczary?
nadzieje - nadzieję (bo ona).
Ciekawi ta pieśń uliczna. Chyba nie chodzi o Tatę Kazika?
Anonim27.03.2019
Tak rzeczywiście "oczary" - zapewne to coś, co się zderzyło z czarami - tak myślę, choć nie wiem, albo to stąd, że można zostać oczarowanym, może więc nie czary a wdzięk?
Tutaj oczywiście zwyczajnie "o” zderzyło się z "czary" w edytorze i tak pozostało, zauważyłem możliwość edycji, więc zapewne to poprawię.
Tak w ogóle źle policzyłem słowa - tj. nie policzyłem ponownie po poprawce i nie jest to końca ta forma, ale niektórzy uważają, że różnie to jest i niedokładne też może być akceptowalne, więc pewnie może pozostać.
Co do pieśni ulicznej znanej, to jest taka nieznanego autora (zapewne Tacie Kazika znaną była, a może i inspirującą), idzie tak jakoś:
"Szła Marianna raz pijana prowadził ją stróż
cała morda zarzygana a kieszeni nóż
o alkoholu ty dobra wódko, kto cię nie pije…"
Przykładowe wykonanie https://www.youtube.com/watch?v=DcTeTlMJaMY - nie wiem czy można wklejać linki, ale to cel informacyjny, nie inny, to może nie grzeszę.
Nadzieję - oczywiście - zwyczajnie błąd, te mi obce nie są, dziękuję za wskazanie.
Tak nie przeczę, że gmatwam. Dziękuję za fajne!
Poprzez gmatwanie podobno można wytrenować strumień świadomości, a jako że moim cichym pragnieniem jest napisać choćby cienką książeczkę w tym klimacie, to zapewne efekty treningu będą w moich treściach widoczne - tyle co będą to treści zagmatwane, ale niekoniecznie tak absolutnie wszystkie - tak myślę. Dziękuję za komentarz.
Komentarze (6)
Co to są oczary?
nadzieje - nadzieję (bo ona).
Ciekawi ta pieśń uliczna. Chyba nie chodzi o Tatę Kazika?
Tutaj oczywiście zwyczajnie "o” zderzyło się z "czary" w edytorze i tak pozostało, zauważyłem możliwość edycji, więc zapewne to poprawię.
Tak w ogóle źle policzyłem słowa - tj. nie policzyłem ponownie po poprawce i nie jest to końca ta forma, ale niektórzy uważają, że różnie to jest i niedokładne też może być akceptowalne, więc pewnie może pozostać.
Co do pieśni ulicznej znanej, to jest taka nieznanego autora (zapewne Tacie Kazika znaną była, a może i inspirującą), idzie tak jakoś:
"Szła Marianna raz pijana prowadził ją stróż
cała morda zarzygana a kieszeni nóż
o alkoholu ty dobra wódko, kto cię nie pije…"
Przykładowe wykonanie https://www.youtube.com/watch?v=DcTeTlMJaMY - nie wiem czy można wklejać linki, ale to cel informacyjny, nie inny, to może nie grzeszę.
Nadzieję - oczywiście - zwyczajnie błąd, te mi obce nie są, dziękuję za wskazanie.
Poprzez gmatwanie podobno można wytrenować strumień świadomości, a jako że moim cichym pragnieniem jest napisać choćby cienką książeczkę w tym klimacie, to zapewne efekty treningu będą w moich treściach widoczne - tyle co będą to treści zagmatwane, ale niekoniecznie tak absolutnie wszystkie - tak myślę. Dziękuję za komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania