Drodzy przyjaciele

Kim jesteś?

Światłem, nadzieją, świtem, blaskiem?

Może skorupką z pożyczonym poklaskiem?

 

O ile pamiętam – pamięć może zwodzić,

Ludzie nie są przezroczyści.

 

Kim jesteś?

Mrokiem, tułaczem, zmierzchem, zorzą?

Światem, gdzie kłamstwa się mnożą?

 

O ile pamiętam – pamięć może mylić,

Człowiek człowiekowi jest równy.

 

O Heraklesie przez Dejanirę odziany,

O bogini z sercem z kamienia,

O aktorze w masce z wosku odlanej,

O usychająca różo – nie dajesz Heraklesowi wytchnienia.

 

Wejdźcie na scenę artyści, lecz nie proście mnie ze sobą.

Cóż możecie wskórać próżną, pustą mową?

Czym jest dla was szczęście, ciemiężyciele?

Połknijcie własny ogon, drodzy przyjaciele.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania