Droga
Idąc, często zbaczasz z drogi.
Plączesz ścieżki swego życia.
Los przyjazny, los złowrogi,
Nadchodzi zawsze z ukrycia.
Nigdy nie wiesz, gdzie i kiedy?
Wejdziesz na dróg rozstaje.
Czy napytasz sobie biedy?
Idąc naprzód, nie przystając.
Nie wiesz, wszakże, która droga
Wyznaczona ci przez Pana,
Stroma, kręta może błoga?
Ścieżki życia niezbadane.
Co cię czeka za zakrętem?
Będziesz wiedział, gdy go miniesz.
Zawsze potem, nigdy przedtem!
Idź ostrożnie, a nie zginiesz.
W sercu chowaj wiarę w Pana.
On pomoże wybrać drogę.
Mimo, że przyszłość nieznana,
Nie natrafisz na przeszkodę.
Komentarze (1)
Ostatnio jechałem na nawigacji, a i tak przejechałem zjazd na autostradę i musiałem eską dymać. Nie dość, że eską, to jeszcze z odcinkowym pomiarem, plus był taki, że droga prawie pusta, a minus, w sumie żaden. Czasem coś się pojebie, ale i tak nic to nie zmienia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania