Droga do drzewa
Jak to jest że z owocu jednego
Wyrasta drzewo,
Tylko ogryzek zostaje z drugiego
A trzeci nie zostawia niczego?
W gruncie rzeczy owoc każdy
Taki sam jest, tak samo nieważny.
Dopiero staje się wartościowy
Gdy skończy swój żywot owocowy.
Pierwszego nikt nie zapamięta,
Jedynie nad pomnikiem jego - drzewem
Mgła pamięci zostanie rozpięta.
Drugi, niepełny, do rdzenia ogryziony
Ze wszystkiego wartościowego czym był obdarzony
Przez czas i naturę zostanie rozłożony...
A na jego szczątkach wyrośnie łan łąk zielonych...
Trzeci również życie daje;
Nie pomnikom, lecz ludziom i zwierzętom.
Po zjedzonym nic nie zostaje,
Lecz żyjąca może dalej przemierzać lasy, łąki i gaje
I może kiedyś własne drzewo zasieje...?
Komentarze (2)
Czytam i sama buźka zaczyna mi się uśmiechać i uśmiechać, i uśmiechać... żeby nie takie teksty, to by tu było nieznośnie smutno
Przepiękny wiersz moim zdaniem można to porównać do talentów i motywacji,metafory świetnie to oddają, daję 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania