Droga do piwnicy
SYNOWI
martwiłam się by na twojej twarzy
nie było pajęczyn
droga do piwnicy jest prosta
bez pajęczyn łatwiej przetrzeć szlaki
w ciemnej piwnicznej dolinie wyhodowałam szczura
tylko drzewa smutno się pochylają
tylko one potrafią mówić
wiem o tym choć nie znam ich języka
w piwnicznych workach szczur żywi się
plasterkami z moich ran
co tydzień wystawiam śmieci za próg
nie może być przecież w domu
śladów niedoszłych samobójstw
z wiekiem coraz mniej widzę
wszelkiego robactwa i upiornych scen
koszmarów z pogranicza jawy i snu
droga do piwnicy jest prosta
twarz pokrytą pajęczą siecią
obmywam i nie zaglądam
codziennie do piwnicy
Komentarze (3)
Straszny wiersz!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania