Drogość
Powiedziała: dbaj o siebie
w silikonowych ustach,
z hollywoodzkim uśmiechem.
Chowam brudne palce od tytoniu,
trzymam ją na dystans
od własnego zapachu –
z niestrzeżoną brodą od tygodni,
z niepełnym uzębieniem,
dociskam usta.
Wsiadła do drogiego samochodu,
a ja poszedłem do parku.
Bawię się z psem piłką.
Ona odjechała na indywidualną terapię
Wracając do domu,
czułem, jak psia ślina
przylega do mnie przez ubranie.
Po tygodniu napisała:
„Co tam?”
Nic-
Normalnie -
odpisałem.
Komentarze (4)
Pozdrawiam
Fajnie nie jestem sam
Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania