Droubble - Szpital
— Co za pech — powiedział lekarz. — Taki młody, a wylądował w szpitalu.
— Obrażenia?
— Liczne, proszę pani. Lewa noga złamana, stłuczony bark, prawa ręka w strzępach, jakby go ktoś pociął tarką. Do tego naderwane ucho i podkrążone oczy.
— Czyli brutalne pobicie — podsumowała policjantka. — Wpiszę to do raportu, że...
— To były tortury! — uciął lekarz. — Ten człowiek próbował się bronić. Otarcia na nadgarstkach mówią jasno, że był związany. To cud, że jego żona wróciła wcześniej z pracy i nas powiadomiła. Przywieziono by go tu zimnego.
— Spisaliśmy jej zeznania i sprawdziliśmy ich dom. Zero śladów włamania i obecności osób trzecich.
Nagle aparatura, do której przypięty był mężczyzna, zapikała, a on sam poruszył się, macając zdrową ręką powietrze.
— Proszę go pilnować — rzucił lekarz, łapiąc za klamkę. — Biegnę po pielęgniarki i jego żonę.
Pierwsze, co zobaczył po otwarciu sinych oczu to pogodna twarz funkcjonariuszki, otulona brązowymi lokami. Kobieta uśmiechnęła się do niego i podeszła bliżej.
— Już myśleliśmy, że pan się nie wybudzi.
— Gdzie jestem?
— W szpitalu. Ktoś pana mocno skato... pobił.
— Chcę zeznawać.
— Teraz?
— Tak. Zanim ona...
Uciął, widząc, jak drzwi do sali otwierają się, a do środka wchodzi wysoka kobieta w płaszczu. Jej stalowe spojrzenie utkwiło w pacjencie, a on zamilkł.
— Chce pan zeznawać?
— Już nie.
Komentarze (14)
Hahaah, trafiło to w moje poczucie humoru. Niby taki poważny tekst, ale rozbił mnie psychicznie :D 5
Dzięki.
Nazareth rzucił mi wyzwanie, że nie napisze Drabble w którym faceta spotyka coś złego przez żonę i ze starchu o tym nie powie.
Przynajmniej tak to zinterpretowałem. Noi drabble, czyli 100 słów było dla mnie za małe więc mamy 200
No, w każdym razie udało Ci się :)) Więcej takich tekstów!
Nature Calls
Ucieło.
Zapraszam do pozostałych drabli. Na pewno znajdziesz coś dla siebie
Mój komentarz: proszę pana żona mnie bije.
Super napisałeś. Do tej pory się śmieje.
Bardzo zgrabnie to napisane, szkoda że nie można rozbudować, bo aż się prosi.
To taki przykład przemocy werbalnej, jej ślady są oczywiste, więcej jest tej drugiej. Nie pozostawia śladów na ciele, ale na świadomości i pod nią. Najbardziej zdumiewające jest to, że przemoc rodzi przemoc, niby irracjonalnie fatalnej, bo nie rokuje powodzenia tej ewolucji
Udało ci się :) Lekko humorystycznie, w kilku słowach zawarłeś cały sens. Przemyślana budowa, wstęp jest poważny a koniec zaskakujący i zabawny. Gratuluję 5 :)
Dziękuję bardzo :)
"Wpiszę to do raportu, że..." - tutaj tylko moja uwaga, że zdanie lepiej brzmiałoby bez "to". Gdyby dalej nie było tego "że", to w porządku. Oznaczałoby, że ona po prostu to wpisze. W drugiej wersji oznacza, że ona coś zapisze, ale nie zdążyła powiedzieć co, więc określenie "to" tutaj nie pasuje. Przemyśl to sobie :)
"Pierwsze, co zobaczył po otwarciu sinych oczu to pogodna twarz funkcjonariuszki," - i tutaj sugerowałabym tylko przecinek po "oczu", wyjdzie ładne wtrącenie
"twarz funkcjonariuszki, otulona brązowymi lokami" - tu z kolei zbędny przecinek
Doprowadziłeś to droubble do bardzo zgrabnego finału, ciekawy miałeś pomysł, to Ci trzeba przyznać. Całkiem jak scena z jakiegoś thrillera ;) Zostawiam 5 :)
Fajnie, zabawna historia, 5.
I knew it! 5.
Słabsze, aniżeli poprzednie.Mniej zaskakujące, 4 :)
Świetne. Kojarzy mi się ze skeczami kabaretu Nowaki. 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania