Antoniuszu→Fajny tekst napisałeś, z odpowiednim przesłaniem. Jeszcze jarzę, bo owców nie jadłem.
Od razu łatwiej. Ciekawe jaką miały zawartość ''pestek''.
Aż mi się przypomniał początek→Odysei...2001:)→Tam była czarna płyta. Może informacja, gdzie zbierać owoce:)
Pozdrawiam:)→5
Anonim19.02.2020
Dekoś,
tak à propos: czy pesto robi się pestek?
A co do odysei - już wiem, dlaczego jestem taki muzyczny i ciągle słucham czarnych płyt ;)
Naprawdę zabawny tekst. Uśmiechnąłem się od ucha do ucha pod koniec. Co prawda, ja mało "owoców" spożywam, ale ostrzeżenie się przyda :D.
Pozdrawiam :).
Anonim19.02.2020
Dzięki, Shogunie.
A jak się zapomnisz, to nu, nu, nu! ;)
Dziwne, nietypowe :) sprzeczne, śmieszkowe... Jakby przedstawienie - w moim odbiorze - znanego nam Edenu. I wyszło na jaw, oj Adamie, nie byłeś grzecznym chłopcem :D
Anonim20.02.2020
Dzięki, Infernusie.
Co prawda nie wiem, gdzie sprzeczne, ale prawdą jest, że chciałem przerysować to i tamto.
Komentarze (17)
O to mnie uśmiało :-D :-D :-D
Dzięki, taki był zamysł, by cieszyć, ale nie tylko.
Pozdrawiam.
Antoniuszu→Fajny tekst napisałeś, z odpowiednim przesłaniem. Jeszcze jarzę, bo owców nie jadłem.
Od razu łatwiej. Ciekawe jaką miały zawartość ''pestek''.
Aż mi się przypomniał początek→Odysei...2001:)→Tam była czarna płyta. Może informacja, gdzie zbierać owoce:)
Pozdrawiam:)→5
Dekoś,
tak à propos: czy pesto robi się pestek?
A co do odysei - już wiem, dlaczego jestem taki muzyczny i ciągle słucham czarnych płyt ;)
Dzięki za słowa i wizytung.
Pozdrawiam.
A widzisz jak umiem czytać między płytami:)
Eee no nawet super ☺
Dzięki. Pierwszy raz Cię widzę...
Pozdrawiam.
Naprawdę zabawny tekst. Uśmiechnąłem się od ucha do ucha pod koniec. Co prawda, ja mało "owoców" spożywam, ale ostrzeżenie się przyda :D.
Pozdrawiam :).
Dzięki, Shogunie.
A jak się zapomnisz, to nu, nu, nu! ;)
Pozdrawiam.
hi hi
Fajnie, że hi hi :)
Pozdrawiam.
Dziwne, nietypowe :) sprzeczne, śmieszkowe... Jakby przedstawienie - w moim odbiorze - znanego nam Edenu. I wyszło na jaw, oj Adamie, nie byłeś grzecznym chłopcem :D
Dzięki, Infernusie.
Co prawda nie wiem, gdzie sprzeczne, ale prawdą jest, że chciałem przerysować to i tamto.
Pozdrawiam.
Bardzo ciekawy wątek owocowy. Fermentacja może zawrócić w głowie niejednemu. A jaka po nich płodność?
Pozdrawaim
Jurność, rzekłbym - tak w stylu tekstu ;) Ale prawda, pięknie zauważyłaś.
To owoce, to owoce. Zawsze mówiłem, że ten wegetarianizm.... upsss ;)
Dzięki, Pasjo.
Pozdrawiam.
Chyba jakiś proces fermentacyjny tu zaszedł. Fajny tekst, całkiem niezły pomysł i puenta.
Dzięki, Bucz.
Oj tam, fermentacyjny. Owce są do kitu! ;)
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania