-----(wykasowany)-----

--

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Shogun rok temu
    Cóż, nie znam oryginalnej wersji, ale mogę coś powiedzieć o tej. W sumie na pierwszy rzut oka, przypomina mi trochę "Tosię". Hmm, myślę, że chłopiec to tak naprawdę Janusz, który został porzucony w dzieciństwie przez matkę, a chłopiec miał głos babci, gdyż prawdopodobnie to ona go wychowała. Lecz dlaczego Janusz widzi chłopca? Myślę, że dlatego, iż to przestroga oraz próba, która ukażę co tak naprawdę tkwi w duszy Janusza. Jechał w Bieszczady, gdyż twierdził, że potrzebuje samotności. Nie wiedział jednak jak bardzo się myli, gdyż możliwe, że chłopiec był projekcją tego co naprawdę czuję, czego naprawdę pragnie. Chłopiec nie chciał być sam, co znaczy, iż Janusz również nie chciał. Ponieważ zgodził się przygarnąć chłopca, ukazał swoje wnętrze. Jeśli człowiek pragnie samotności, to ją odnajdzie. Natomiast jeśli pragnie kogoś drugiego, drugiego człowieka, to go odnajdzie, nawet w przypadkowo spotkanej w lesie osobie, czego symbolem jest dziewczyna. Świetna historia o odkrywaniu samego siebie, swojego wnętrza i własnych "prawdziwych" pragnień. Tak to widzę :D
    Pozdrawiam ;)
  • Antoni Grycuk rok temu
    Shogi,
    tego tekstu aż tak dokładnie sam nie planowałem, ani nie wyobrażałem sobie wszystkich szczegółów. To, co chciałem pokazać, to samotność z wyboru Janusza na dachu, mieszanie się rzeczywistości z wyobraźnią (na dachu grał Bach, śnieg w czerwcu???, czuł, że nie płakał, a jednak czuł słony smak łez) już wtedy, a później, gdy poszedł w Bieszczady, specjalnie nadałem całości nuty onirycznej (kolory natury itp), czyli chłopiec to przypomnienie sobie dzieciństwa, konfrontacja z traumą. A co do reszty masz rację, no ja chciałem, aby nielubiana kobieta była opiekunką nie babcią, ale wolna droga.
    Dzięki za przeczytanie i obszerny komentarz.
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania