Druga Rzeczywistość
Rozdział 1
Całkiem nowy świat
Aster siedział ponury w swoim fotelu. Jak zwykle. Wpatrywał się, obojętnym wzrokiem,
w ludzi za oknem. Cieszyli się, wciągając w wspólną zabawę, bez zmartwień, bez trosk,
bez samotności. To właśnie było największym wrogiem Astera. Niczym wielki smok,
który swoimi szponami porwał wszystkich ludzi, i zostawił go samego. Bardziej może
jednak jak mag, swoją długą laską rzucający czar na obywateli. Pod wpływem tego
właśnie czaru odrzucili go wszyscy. Tyle że, daremne były to porównania. Ludzie go
opuścili, a całą winę tego czynu Aster zrzucił na nikogo innego niż na te właśnie
okrutne osoby. Odciął się od innych, pozostając sam jeden, jak palec. Pogrążony tak
w swoim smutku samotności, siedząc na fotelu usłyszał dźwięk z telefonu. Podniósł się
więc leniwie i zabrał telefon po czym wrócił na swoje ulubione miejsce. Okazało się, że
jakaś organizacja naukowców wysłała do wszystkich mieszkańców, w tym do niego,
prośbę o przetestowanie nowego i wyjątkowego odkrycia ich ciężkiej pracy. Po długim
zamyśleniu, które wprowadziło Astera w jeszcze większe znużenie rzekł sam do siebie :
- I tak nie mam co dziś robić.
Tak o to wszedł w link, przenoszący go do jakiejś dziwnej strony.
- Czy wiesz, co to świat DR ? - zaczął czytać informacje widniejące w telefonie. -
Naukowcy z National Science po wielu latach prób zbudowali drugi świat taki jak ten,
tyle że wirtualny.
Aster zatrzymał się na trochę, jakby zastanawiał się czy czytać dalej. W końcu
ciekawostki o jakiś profesorach byłoby dla niego większym zmęczeniem niż rozrywką.
Postanowił jednak ostatecznie dać temu szanse i czytać dalej. W końcu i tak nie miał co
dziś robić.
- Najpierw zaczęto mieszać gry i świat realny. Prawdziwość gier była jednak zbyt słaba
by współgrać z rzeczywistością. Nawet projekty 3D to tylko wymysły twórców, fikcja
przetworzona w wciągającą grę. Były to dwie odmienności tak różne iż nie do złączenia.
Wtedy naukowcy zaczeli porównywać świat VR z realnością. To okazało się dużo
łatwiejsze. Okulary VR jakby przenosiły człowieka do świata wirtualnego i choć to
zupełnie co innego niż rzeczywistość to przecież właśnie o to chodziło. Naukowcy nie
chcieli stworzyć kolejnej tandetnej gry, chcieli zrobić wirtualny świat, taki jak nasz,
a podstawą tego jest przeniesienie ludzi do innej rzeczywistości podobnie jak robią
to okulary VR. Problem polegał na tym że przedmiot ten, choć pozwalał poczuć się jakby
w innym świecie, wciąż był zbyt mało realistyczny. Połączenie okularów VR i
rzeczywistości stało się jednym wielkim oszustwem. Mimo iż człowiek mógłby być w
innym świecie nie odczuwałby bólu, emocji płynących z tego świata wirtualnego, ludzie
nie byliby w stanie znaleźć tej niezłomnej realności towarzyszącej naszemu światu. Wtedy
właśnie naukowcy postanowili odrzucić gotowe źródła i zacząć wszystko od
najdrobniejszych podstaw. Tak o to do naszego, rzeczywistego, świata wpletli mechaniki
wirtualne, które stworzyły podstawę całego projektu. Innymi słowy było to najzwyklejsze
połączenie realności i wirtualności, jak złączenie dwóch klocków. Mimo iż
brzmi to prosto, wcale takie nie jest. Rozbieżności między światami, które pojawiały się
także w łączeniu gotowych wzorców, uniemożliwiały płynny i prawdziwy obraz wirtualnej
rzeczywistości. To właśnie dlatego prace nad tym przedsięwzięciem trwały latami.
Ostatecznie naukowcą z National Science udało się stworzyć świat realny oparty
na mechanikach wirtualnych. W ten sposób powstał świat drugiej rzeczywistości, w
skrócie DR. Twórcy tego niezwykłego projektu, gorąco zachęcają do przetestowania ich
dzieła, a w razie jakich kolwiek błędów, zgłaszania im nieprawidłowości. Zanim jednak
przeniesiemy Cię do menu logowania, kilka słów o samym świecie DR - czytał wytrwale,
jednak z wielkim znudzeniem Aster. - Zapowiada się lekcja histori i mechaniki gier, ależ
ja się cieszę - dodał z nutą sarkazmu.
Spojrzał ponownie na ekran telefonu i wrócił do czytania.
- Świat drugiej rzeczywistości, to miejsce gdzie możesz wszystko zacząć od nowa. Czy
nudzą Cię przestarzałe motywy realności ? Prawa jakimi kieruje się nasz świat ? Nie
czekaj, spróbuj już teraz ! Wejdź do DR i zbuduj swoje życie, od początku - rzekł Aster,
lecz głos utkwił mu w gardle, nie mógł wymówić kolejnych liter. - Zbuduj swoje życie od
nowa - powtarzało się ciągle w jego głowie.
Po chwili otrząsł się z tego, dziwnego, zamyślenia. Wciąż jednak lekko drżącym głosem
doczytał instrukcje logowania.
- W kolejnych etapach znajdziesz menu logowania do DR. Gdy będzie już gotowy, przyjdź
do Malory Street 29, to właśnie tam połączysz dane zapisane tu z wirtualnością, aby
móc wkroczyć w świat drugiej rzeczywistości. Pomogą Ci w tym nasi zaufani pracownicy,
National Science - przeczytał Aster i wstrzymał się.
Wiedział, a raczej miał przeczucie, że to nie taki zwykły świat wirtualny, w końcu sam
czytał kilka chwil temu iż naukowcy nie chcieli stworzyć kolejnej zwyczajnej gry.
Mimo to w jego głowie cały czas trwało przekoanie ,, zbudowania swojego życia od
początku ". Poprzez mieszanię wielu, różnych emocji i przekonań, ostatecznie Aster
doszedł do wniosku iż odważy się spróbować. Na ekranie widniał napis ,, wpisz swoją
nazwe "
- Aster Award - rzekł sam do siebie. - Nie, to zbyt oczywiste. Może lepiej Agent Aster, lub
po prostu Agent A. Brzmi dużo lepiej - dodał po chwili.
Gdy już napisał nazwę, pojawiła się informacja o udostępnieniu swojego zdjęcia.
- Wygląd Twojej postaci w DR jest generowany na podstawie osobowości i wyglądu,
wszystko to gra odczytuje na podstawie zdjęcia. - przeczytał Aster.
Poszukał trochę po galerii i w końcu znalazł jakąś fotografie. Nie był to wielki hit mody,
ale przynajmniej " jakoś " na nim wyglądał.
- Gotowe. Widzimy się w Malory Street 29. Pracownicy National Science pomogą Ci,
przenieść się w świat wirtualny - czytał chłopak. - Ależ mi się nie chce. Mam nadzieję że
nie idę na darmo.
Podniósł się leniwie, zabrał kurtkę i wyszedł w poszukiwaniu celu. Okazało się, iż nie był
on wcale tak daleko. Po kilku minutach Aster dotarł na miejsce. Wszedł do małego
budynku. Rozejrzał się, lekko zmieszany i nie pewny co dalej. Wnętrze było, dziwnie
niewielkie i jakieś inne. Ściany były białe, po prawej stronie stały komputery i ekran, przy
którym stał jakiś człowiek. Na przeciwko znajdowała się dziwna maszyna przypominająca
trochę portal jak z gier fantasy. Aster widząc, spoglądającego z nie mniejszym
zdziwieniem co on, ową osobę rzekł z pośpiechem :
- Dzień dobry.
- Dobry, dobry - odparł jegomość. - Nowy prawda ?
- Yyy - wyjąkał Aster.
- Widać od razu - dodał owy człowiek uśmiechając się lekko.
Nieznajomy miał czarne spodnie i niebieską koszulę, ale najbardziej w oczy rzuciła się
Asterowi niebieska czapka z napisem " National Science ". Chłopak od razu domyślił się
kim jest. Nie miał jednak pojęcia co ma się dalej stać. Podał więc nieświadomie telefon i
przyglądał się jak pracownik przekazuje dane logowania do komputerów, a później na
ekran.
- Wszystko gotowe - rzekł po chwili. - Zapraszam.
Aster spojrzał na portal. Pełen niepewności, strachu i radości zarazem, wszedł do świata
DR, w oczekiwaniu na to, co może go tam spotkać...
=================================================================
To pierwsza część mojej historii. Nie wiem co ile będą wpadały rozdziały, postaram się to
ogarnąć w miarę regularnie ale jak będą jakieś przeciągnięcia i długo nie będzie rozdziału
to z góry przepraszam :) Dodam, że nie jestem wybitna w pisaniu, dopiero zaczynam, ta historia jest pewnie takim sobie średniaczkiem ale mam nadzieję, że Wam się spodoba, wybaczcie za wszelkiego rodzaju błędy w tekście.
Miłego czytania :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania