Drzewo
Na podwórzu rośnie drzewo,
stare, wygięte i połamane.
Wygląda tak upiornie,
że dzieci omijają je z daleka.
Każdego, kto je widzi,
przeszywa zimny dreszcz.
Tak jakby mrówki,
chodziły po jego ciele.
Nikt nie chce na nie patrzeć,
przez co marnieje jeszcze bardziej.
Nikt nie chce mu pomóc.
Nikt nie myśli, że dzięki jego pomocy,
mogłoby być piękne i tak jak brzydkie
kaczątko zamieniło się w pięknego
łabędzia, mogłoby się odrodzić.
A ono stoi tam, na wyciągnięcie ręki.
Czeka.
Na kogoś...
kto wesprze, kto pomoże,
kto spojrzy na nie
i zlituje się nad jego losem.
Kto podniesie połamane gałęzie,
posprząta dookoła niego,
zgrabi zbutwiałe liście
i dotknie wysuszonej kory.
Spojrzy w zapadnięte drewniane oczy.
Uśmiechnie się i zostanie...
Tym prawdziwym przyjacielem.
Komentarze (25)
Takim wierszem więcej zrobisz kocwiaczku dla ekologii niż cały zastęp ekoterrorystów. Zmusza do przemyśleń
Dobre :D chociaż tak naprawdę tu wcale nie o drzewo chodzi :) dziekuję za pozytywny komentarz.
Kocwiaczku zarówno w znaczeniu dosłownym jak i alegorycznym bardzo mocny i dobry przekaz.
indri Miło mi, że tak uważasz. Szkoda, że na codzień tak mało zauważamy.
Kocwiaczek może takie wiersze jak Twój ruszą z posad bryłę świata;)) Mnie chwycił za serce, mimo że odczytałem go dosłownie.
indri Szczerze to wątpię. Za dużo w nas dzisiaj nienawiści i samolubstwa. Za mało ludzi wrażliwych bo dzisiaj bycie wrażliwym oznacza, że jesteś słaby. Chore czasy nastały.
Kocwiaczek owszem, takie czasy, ale chyba nie ma co załamywać rąk. Czasy zawsze były trudne. Niemniej Twój wiersz jest światełkiem w tunelu.
indri To się okaże :) Lepszy rydz niż nic.
Kocwiaczek otóż to;)
Piękny wiersz. W dzisiejszych czasach ciężko o tę prawdziwą przyjaźń, a wszyscy ci nieśmiali potrzebują tylko chwili uwagi, tak jak owe drzewo. Czasem wystarczy iskra by powstało coś pięknego :)
Pisząc to najmocniej uderzył mnie ten "dotyk kory". Boimy się tego co brzydkie, ale prawdziwy przyjaciel nie brzydzi się twoich wad. Jest dla Ciebie całym sobą. Nieustannie wspiera. Szkoda tylko, że jest ich tak niewielu.
Kocwiaczek Tak to racja, tak właśnie zachowuje się prawdziwy przyjaciel. Dlatego też boli to gdy go nie mamy, bądź ten dotychczas okazuje się być całkiem kimś innym
Joanna Gebler wtedy już wiemy że nie był prawdziwym... niestety przekonujemy się o tym na własnej skórze ;/
Kocwiaczek Tak to racja. I po namyśle, chyba taka informacja jest gorsza niż brak przyjaciela...
Joanna Gebler Chyba, że to taki, który da Ci gałęzią w twarz tylko po to byś była silniejsza:) Są i tacy.
Sorry, ale to łopatologia ckliwa z przesłaniem na poziomie licealnym.
Puenta jest łopatologią łopatologii.
W pierwszej klasie bym się wzruszył. Słabe to.
Mimo wszystko dziękuję za opinię i to, że do mnie zajrzałeś :)
Widzę, że mimo wszystko dorastam. Było gimnazjum jest liceum. Walczę dalej ;)
Jeszcze się taki nie urodził
coby puchaczowi dogodził.
Jeszcze się taka nie urodziła
coby puchacza zadowoliła;))))
Kocwiaczek Walcz :)
To tak z grzeczności napisałem :)
Szkoda że w realnym życiu mi tak łatwo lat nikt nie odejmuje :(
Sądząc po jakości wiersza, to raczej nie masz ich wiele :)
Twe słowa są jak miód na moje skołatane serce Puchaczu :) pozostawię Cię jednak w błogiej niewiedzy. Nigdy nie twierdziłam, że napisałam go dzisiaj. Dzisiejsze są tylko małe poprawki. Jestem tu od soboty, a gdzie byłam wczesniej pozostaje niewiadomą. Pomimo upływu lat drzewo nie straciło jednak na swojej aktualności, z czym możesz się oczywiście nie zgadzać - co jak najbardziej szanuję.
rozciągnięta metafora w zasadzie. Gdzieś od połowy robi się nudne, nawet patos się wkrada. W sumie myślę, że mogłoby się to lepiej sprawdzić jako krótkie opowiadanie.
Bardziej to proza niż poezja, dlatego dziwi mnie, że w wersach zapisane. Czytaj poezję, może wtedy zobaczysz różnicę...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania