Drzwi.
Istnieją drzwi.
Drzwi, za którymi kryje się ciemność.
Pomieszczenie, którego ściany widziały każdą
łzę,
ciężki oddech,
próbę przetrwania.
Pewnego dnia złapałam za klamkę.
Zanurzyłam się we śnie pełnym niepokoju.
Myśli moje przejęły władzę.
Drzwi się zatrzasnęły,
serce wciąż szukało Ciebie.
A ja nie myślałam o wrogu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania