Duch z kijkiem
Trzeba znów gdzieś wrócić,
jak bukiet kwiatów na taflę szkła;
do miasta pod bryłę pieniędzy,
na wieś w cykanie słońca.
Aby tylko dzień gotować jak jarzynę,
krótko i na krucho.
Trzeba znów gdzieś wrócić,
jak bukiet kwiatów na taflę szkła;
do miasta pod bryłę pieniędzy,
na wieś w cykanie słońca.
Aby tylko dzień gotować jak jarzynę,
krótko i na krucho.
Komentarze (4)
Pięć bardzo ładny wiersz
Już komentowałam na innym portalu, ten piękny wiersz... więc powtórzę raz jeszcze, pysznie, ale mało, choć obraz pełny. Niemniej czytać Ciebie, to jak karmić - duszę.
Zwięźle, krótko i słodko chrupie.
Bryła pieniędzy wyrzuca mi odczyt bohaterki poza duchową materię bardziej, niż owo szybkie zaliczanie dnia, uzasadniające fakt, że noc jest bardziej dla duchów.
Być może jest zupełnie inaczej, stać mnie na autokrytycyzm wobec własnej interpretacji : )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania