Duchy przeszłości

I

Zawita mnie czasem duch pięknej przeszłości

I wybudzi moje skostniałe myśli:

Z czasów obfitych, gdzie cień żaden nie gościł,

A sen na jawie rozpływał się cichy

 

Wracają uśmiechy, twarze dobrze znane

Wirują ich słowa wciąż powtarzane -

Dni, których jak wody moje serce pragnie

Teraz to już przeszłość...której mi braknie...

 

Wracają spotkania, pamiętne wypady

Łzy spadają same, gdy zdjęcia ujrzę:

Słońce górowało nad cieniem zagłady,

A księżyc zamilknął - nie wiem jakim cudem...

 

II

Zawita mnie czasem duch mrocznej przeszłości

I wybudzi moje skostniałe myśli:

Poranki i noce topione w ciemności;

Trwodze przed rutyną - cierpieniem zwykłym

 

Wracają dni szpetne, bezbarwne, szkaradne -

Szarość, zmęczenie jakich już nie znajdę

Łóżko - wtedy chciałbym zostać w nim na wieczność;

Zabić snem zimowym marazm i niepewność...

 

Wracają osoby dawno zapomniane -

Łzy niczym strumienie rwały moją duszę;

Mrok tlił się w otchłani, księżyc w pełni nad dnem,

A słońce ucichło- nie wiem jakim cudem...

 

III

Lecz nie ma dnia bez nocy, ani blasku bez mroku;

Monety bez rewersu, zachodu bez wschodu.

Dlatego dumnie frunę, szybując pod zaćmieniem -

W synergii utonąłem między słońcem a cieniem

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Aeliora 2 godz. temu
    Jest w moim stylu...
    5 zostawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania