Duecik
Poszła mrówka na starówkę
miała pobyć tam minutkę
posiedziała aż do zmroku
i zrobiła siusiu z kroku
potem poszła po zakupy
wyskoczyło gówno z dupy
chciała wybrać się do kina
lecz poznała w sieci lina
zagadała z nim momencik
miał zaśpiewać z nią duecik
mrówka trochę przerażona
swoje lęki już pokona
ale głosik ma za cienki
słychać tylko jakieś jęki
lin był trochę zawiedziony
bo nie znalazł jeszcze żony
mrówka żoną zaś nie będzie
bo niestety cienko przędzie
Komentarze (12)
No lin nie szuka żony, tylko sponsorki. Poruszyłaś temat poszukiwania partnerów przez Internet. Trzeba uważać na takich linów. :-)
Nigdy nie wiadomo na kogo się trafi.Dzięki i pozdrawiam
Lekko nuncjuszowe, z nutką aromatu absurdu. Ciekawe. 5
też skojarzyło mi się z Nuncjuszem, ale to nie miało "tej jego specyficzności", że tak to nazwę.
Dzięki.Pozdrawiam
Karo dzięki za komentarz.
Karo dzięki za komentarz.
Dziękuję za komentarz.
Ewcia, nie zadzieraj z mrówką ze starówki ;)) Żartuję. Ale fakt, taki lin z sieci potrafi nieraz jak gówno z dupy wyskoczyć. Ty wiesz, że mi się ten twój wiersz podoba? Mrówka Piąteczkówna♥
Co mi zrobisz,jak z tobą zadrę?Żartuję, ale temat na czasie.Dzięki.
...
nie wiem o co chodzi, ale często czytam na portalu o wyskakującej kupie z dupy/
macie ogólno-portalową biegunkę?
Nic z tych rzeczy,poruszyłam temat randek intrenetowych.Z tą kupą się akurat zrymowało.Dzięki za komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania