DUSZA

Była raz Dusza, bezpańska Dusza,

Dusza samotna, jak pies,

na którą nawet z kulawą nogą

nie spojrzał z ukosa… bies.

 

„Na co mi taka Dusza bez człeka”

myślał Lucyfer i wnet

zwrot na kopycie w miejscu wykonał -

już u bram piekieł, het het…

 

Ale Mefisto wraz z Belzebubem

knują na Duszę swój plan,

skłonni zaczekać, aż rzuci okiem

na Duszę pani lub pan.

 

Krążą, czekają, niczym te sępy,

wytrwalsi niźli anieli.

W końcu bezpańską, prosto do piekła,

na zapas… diabli ją wzięli.

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Barmaria 5 godz. temu

    Z braku laku i kit dobry. I diabeł się skusi

  • piliery 4 godz. temu

    Podoba mi się. Niezgorszy rym , niezgorszy rytm a przede wszystkim sens i dowcip. (z rytmem to można by cos jeszcze..) :D

  • Grisza 4 godz. temu

    Dzięki.
    Zmiana rytmu w ostatniej strofie miała na celu swego rodzaju przyspieszenie,
    żeby podkreślić umowność tej historyjki i absurdalność pewnej dyskusji o duszy...

  • piliery 4 godz. temu

    Grisza gdzieś taka była? szkoda, ze mi umknęła. :)

  • Grisza 3 godz. temu

    piliery, (nie)prawda - dobrze wiesz! :))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania