Dwa końce
Góra się unosi
dół opada
wysuwa się ukryty pomiędzy
wilgotny mięsisty.
Nie patrzy na biel, która ugryźć go może.
Zmierzają w swoją strona dwa oblicza.
Koniec dotyka koniec
most wilgotny mięsisty.
Poruszała się ciecz czerwonokrwista.
Dudni w nich dudni, prehistoryczna muzyka.
Góra, dół trwa w rozwarciu,
wilgotne mięsiste
stykają się dwa końce języka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania