Dwa słońca
Mojej lampie jabłko przysłania żarówkę.
Odsłoniło noc, przez ciemne szkło.
Zawieszam meble i trwanie nad lampą,
jak miło, gdy potrącone jabłko, toczy koła po podłodze.
Nie zasłania widoku na trawę.
Sięgam wysoko jak mogę, aby krzesło i łóżko
dokładnie stały na suficie,
w pozie zachodzącego słońca.
Komentarze (29)
Chciałabym to jakoś skomentować, ale nie rozumiem tekstu. Z braku czasu na dłuższą analizę po prostu zapytam: co autor miał na myśli?
Amnezja Wsteczna, ten wiersz to moje odczucia z zaćmienia słońca. Dziękuję za słowo.
rozwiazanie Dzięki za wyjaśnienie. Sama chyba bym się nie domyśliła, szukałam czegoś bardziej skomplikowanego. Jak napisała niżej Tjeri, trzeba byłoby coś dodać, aby wiersz dało się zrozumieć samodzielnie. Bez tego wiersz jest tylko ładnymi drzwiami bez klucza :)
Amnezja Wsteczna Dziękuję za powrót i ładny z "drzwiami bez klucza" poetycki komentarz :)
Czytam raz kolejny i niezmiennie dochodzę do wniosku, że czegoś zabrakło. I nie chodzi mi o naprowadzenie odbiorcy na temat, a bardziej łączników dla rwanych myśli.
Sam pomysł podoba mi się i obraz — po przeczytaniu Twojej odpowiedzi wyżej. Ale bez tego komentarza, trudno było mi zwizualizować cokolwiek. Trzeba by pociągnąć jakąś gumą arabską, dodać wspólny mianownik.
Niestety konkret nie przychodzi mi do głowy.
Tjeri, dziękuję za podzielenie się refleksją na temat wiersza. Przyznaję jak na razie brak mi pomysłu, żeby przestawić go w jaśniejszym świetle.
Bardzo awangardowe pisanie. Pozdrawiam - obdziaraniec :)
Florian Konrad Cool Bro, super tatuaże :)
rozwiazanie Dziękuję. Wczoraj doszły dwa, na łydkach. Dwudziesty czwarty i dwudziesty piąty :)
Florian Konrad Wyglądają profesjonalnie :)
rozwiazanie https://www.facebook.com/photo?fbid=1039258404867021&set=a.427676242691910
Florian Konrad Dobre :) Zafunduj sobie jakiś znany motyw z obrazów Von Gogha.
Biorąc pod uwagę tytuł okazuje się, że istotnie są państwa, gdzie wszystko staje na głowie i dochodzi do podwójnych wschodów i zachodów słońca... Nie mogłam zatrybić o co chodzi, więc zaczęłam szukać i znalazłam, no i w tej sytuacji trochę mi się przejaśniło... a z tej perspektywy wszystko w wierszu jest na swoim miejscu.
Ale to wcale nie było łatwe...
Grafomanka, poezja nie powinna być łatwa, może intrygująca. Dziękuję za słowo :)
rozwiazanie na dodatek uczy... xD
Grafomanka Święta prawda :D
rozwiazanie, a może chodzi o najzwyklejszą lampę z abażurem - motyw jabłka, nawet drzewka, na dole trawa, na górze jakieś słoneczka... może nie trzeba szukać nie wiadomo gdzie, tylko wyobrazić sobie, ze nagle lampa upada i cieniem wszystko ląduje na suficie?
Jak ja nie lubię nierozwiązanych spraw... teraz przez Ciebie nie zasnę. xD
Grafomanka Jesteś rozbrajająca :))
rozwiazanie, i jeszcze, przez to myślenie pewnie, nawet gwiazdek Ci nie zostawiłam... do czego to nadmierne myślenie doprowadza człowieka xD
Grafomanka Zobacz tylko, o nim pseud rozwiał nam wszelkie wątpliwości co do wiersza zabójczą (w dobrym tego słowa znaczeniu) interpretacją. A Ty śpisz miłe śnij sny :)
rozwiazanie, pseud, to tylko te miłości ma w głowie i wszystko pod jedno podstawia... Z kamienia gotowy miłość wyciągnąć... xD
Grafomanka, jestem po stronie miłości i o nim pseud 🥳
rozwiazanie, masz ci los... wszyscy przeciwko mnie
Idę i nie wracam... xD
Grafomanka , no coś Ty...💙 nie dasz rady przed nami uciec :))
Dla mnie jest to wiersz o miłości dwojga ludzi stojących na głowach, znajdujących się na różnych półkolach, bądź, tak się czujących z powodu miłości, która przewróciła im w głowach. Motyw toczącego się jabłka symbolu płodności, początku, pokusy, Słońce natomiast nadaje sens życiu, oświetla nam drogę, to, co nieznane. Tu słońce, na chwile znika, jakby życie traciło sens, po czym ponownie się pojawia. Jak dla mnie super 5
o nim pseud Twoja interpretacja ma siłę przebicia, trudno byłoby teraz inaczej spojrzeć na ten wiersz. Dziękuję za czas i fascynującą interpretację. Pozdrawiam :)
Stwierdzam iż (lub wydaje mi się), obywatelka-autorka posiada rozregulację w elemencie generującym myśl, oraz jest zlizująca element substancyjny typu farba z obrazów Mr Don Picasso inicjałowo jako PP. Skutkiem jest efekt, w jego ramach grafomańska banda łamie swoje elementy generujące myśl na potrzebę zinterpretowania zamysłu. Moja zieleń, zielenieje w moim elemencie generującym myśl, robi to wskutek lektury, staję się osobnikiem w stadzie, kraczę wroniaszczo, jak reszta owiec. Twórczość bywa oddziałująca, jej finalne skutki nieprzewidywalne.
wikindzy, komentarz przyjęty i zarejestrowany. salut :))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania