Dwie ballady

"Ballada o białej krowie"

 

Czy jestem aż tak głupi,

żeby marnować pozostały czas

na półnagą stroboskopię śpiewaną.

 

Byliśmy dla siebie niezbędni.

Nie mogłem mieć innych żon, zatruwać krew.

Nie dowiesz się, jak kochałem.

 

"Ballada o Narayamie"

 

Zasypiam na dotyk poduszki.

Poranek budzi oznaki życia,

krzesła przysuwają się do siebie.

 

Pilnują wbitych w ścianę gwoździ,

na których jeszcze wisi życie.

Średnia ocena: 2.8  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Jimmy 9 mies. temu

    👍😎

  • Grain 9 mies. temu

    dzięki Jimmy za cenny ślad,

  • Sufjen 9 mies. temu

    Metafory masz ostre i treściwe. No cóż, masz talent do tworzenia poezji, która jest mocna, ba, wręcz bezpośrednia. Dla mnie porządne pisanie.

  • Grafomanka 9 mies. temu

    Ja pozostaję w ciągłym zachwycie nad każdą metaforą. Niby proste, a sama raczej bym na nie nie wpadła... a Grain ma wrodzony talent do ich tworzenia

  • Sufjen 9 mies. temu

    Grafomanka Zgadzam się.

  • Jimmy 9 mies. temu

    Nic dodać, nic ująć 👍

  • Grain 9 mies. temu

    dzięki.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania