Dwie miłości
Minęło lat – już nie wiem ile,
wspomnienia płyną w ciszy chwile.
Szukałem szczęścia, gonił czas,
lecz wciąż ku tobie wracał głos.
Jedna – spokojna, jasna, cicha,
jak dom, co burzy się nie lęka,
jak ciepło rąk, co trzyma w mroku,
jak świt, co wschodzi dzień po kroku.
Druga – szalona, rwąca rzeka,
co serce w otchłań swą urzeka,
co ogniem pali, choć na chwilę,
co woła szeptem: „choć to mylne".
Dwa światy – bliskie, choć dalekie,
jak drogi, co się nie spotkały.
A jednak można – los to sprawił,
że serce bije rytmem pary.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania