Dwie miłości

Minęło lat – już nie wiem ile,

wspomnienia płyną w ciszy chwile.

Szukałem szczęścia, gonił czas,

lecz wciąż ku tobie wracał głos.

 

Jedna – spokojna, jasna, cicha,

jak dom, co burzy się nie lęka,

jak ciepło rąk, co trzyma w mroku,

jak świt, co wschodzi dzień po kroku.

 

Druga – szalona, rwąca rzeka,

co serce w otchłań swą urzeka,

co ogniem pali, choć na chwilę,

co woła szeptem: „choć to mylne".

 

Dwa światy – bliskie, choć dalekie,

jak drogi, co się nie spotkały.

A jednak można – los to sprawił,

że serce bije rytmem pary.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grafomanka rok temu
    ''ku tobie'' - dawno tego nie widziałam
  • piliery rok temu
    Coś się tu naknociło: "wspomnienia płyną w ciszy chwile." ? Prawdopodobnie zawinił zły szyk lub niewłaściwa interpunkcja. "świt wschodzący dzień po kroku" (jakim, którym, dokąd, skąd?) Trzecia strofa to zestaw sprzeczności. Niestety.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania