Wielki budynek sądu po przeciwnej stronie ulicy przypominał, ze sprawiedliwość jest ślepa. - że
Toyoty, do smart fona, gdzieś w połowie uliczki, - smartfona
Zaraz obok sklepu, zaczepiła go Hanka Barmanka. Dawniej atrakcyjna tancerka, dzisiaj zaś, już tylko komiwojażerka ścieżek między barłogami melin, odrapanymi blokami różnych trzynastych dzielnic i całodobowymi sklepiki. - zajebisty opis
I na końcu znów trzeba ze zamienić na że.
Caly Pan Komes, obserwator świata
Jak zwykle - kupuję.
Komentarze (7)
Przyjemna miniatura. Lubię.
Wielki budynek sądu po przeciwnej stronie ulicy przypominał, ze sprawiedliwość jest ślepa. - że
Toyoty, do smart fona, gdzieś w połowie uliczki, - smartfona
Zaraz obok sklepu, zaczepiła go Hanka Barmanka. Dawniej atrakcyjna tancerka, dzisiaj zaś, już tylko komiwojażerka ścieżek między barłogami melin, odrapanymi blokami różnych trzynastych dzielnic i całodobowymi sklepiki. - zajebisty opis
I na końcu znów trzeba ze zamienić na że.
Caly Pan Komes, obserwator świata
Jak zwykle - kupuję.
To miłe mieć wiernego czytelnika, Canulas. Dziękuję za dobre opinie. Czterdzieści lat żyje, tyle też czasu obserwuje, takie tam oko mam.
Komes, ludzie CIę z wolna odkryją ;)
Juz Pan Terribeł łeb wsadził.
Fel zagląda.
Jest git
Canulas 21 publikacji, minus 1.
Daję sobie tydzień.
Okropny, noo, Komes jest spoczi. Brawo Terriblu. Znając Ciebie i długość jego tekstów, to jedna zmiana na poczcie i pierdolniesz.
Zapraszam wszystkich do lektury. Jestem przygotowany juz na to, ze moge sie tak podobac, jak i kompletnie nie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania