dychotomia
jestem spokojem
który w szufladzie
hoduje nagłe burze
wciąż dzika
a nocuję w gawrze ciepła
jestem nimi dwiema
jedna pije herbatę
druga podpala mapy światła
śmieję się w głos
a wewnątrz
karmię ptaki wzruszeń
nasza miłość
to hydra
nie zna racji
ale ma rację
Komentarze (15)
Tak sobie czytam i myślę... ile w nas dobra, tyle zła, ile ciepła, tyle zimna, ile gniewu, tyle spokoju. Może dlatego stać na na wielkie czyny, a przy tym na wielkie upadki... A w przypadku miłości... ona tak blisko nienawiści, ale zawsze z nadzieją odrodzenia... Tutaj przypomniała mi się Elizabeth Taylor i jej ponowny ślub z Burtonem.
Przeciwności się przyciągają i to jest chyba ten cały magnetyzm... Fajny, ciekawy wiersz 6
Dziękuję, że się w tym zanurzyłaś. Tak myślę, że miłość nie rozwiązuje sprzeczności, ona uczy z nimi mieszkać.
Piękna poezja, wspaniałe metafory.
Pzdr.
Dziękuję bardzo, bardzo się cieszę, że metafory trafiły. Pozdrawiam
Podoba mi sie ten wiersz. Codzienność z Tobą musi być niesamowita.
Dla mnie poezja zaczyna się właśnie tam, gdzie zaczyna się codzienność. Pozdrawiam
Tytuł znakomity!
Ta co w nas mieszka jest zawsze obok
i mimo ciągłych niedomówień jesteśmy jak polipy wrośnięte w siebie.
Mam i nie mam. Albo nic, albo wszystko należy do tamtej.
Dwie części wzajemnie wykluczające się.
A jednak lubimy mieć rację, choć jej nie mamy.
Hydra. Doskonałe wieloznaczne porównanie.
Miłego dnia
Pasjo, dziękuję za tę celną interpretację.
Może całe życie polega właśnie na tym, żeby nauczyć się żyć z kimś, kto mieszka w nas.
Pięknego dnia!
"jestem spokojem
który w szufladzie
hoduje nagłe burze"
Perełka.
Garść, bardzo Ci dziękuję. Od tych słów zrodził się ten wiersz.
I mógłby stanowić osobną miniaturę, brawo za tę metaforę.
Pozdro.
Garść, jeszcze raz dzięki.
Pozdrawiam :)
Cudnie 🤩6/5💪
Jimmy, serdeczne dzięki! :)
Dusza_boli - baaardzo mi się podoba … i co poradzę 😎
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania